sobota, 4 stycznia 2014

Do ideału daleka droga. O korektorze słów kilka.

Kosmetyki z nazwą "sto w jednym" czy inne podobne temu bzdury, nigdy nie zwiastują niczego dobrego. Wiecie jak to z tym znanym stwierdzeniem bywa, że jak coś jest do wszystkiego... Obrazem niniejszej sentencji był korektor, który pokazywałam wam tutaj. Na szczęście jego kolega po fachu okazał się być odrobinę lepszym produktem. Korektor Eveline o którym dziś mowa, otrzymałam na spotkaniu blogerek od Archamedia.






ART SCENIC, KOREKTOR W SZTYFCIE
3 PORCELAIN





Od producenta:
Cienie, sińce, obrzęki, kurze łapki, zmarszczki i naczynka to prawdziwe wyzwania w trudnej sztuce kamuflażu. Nieodzowny jest tu kosmetyk do zadań specjalnych: korektor w sztyfcie. Przy jego pomocy postawisz przysłowiową `kropkę nad i` zarówno w najbardziej dopracowanym makijażu wieczorowym, jak i w lekkim codziennym. 
Korektor Eveline Art Scenic to idealny sztyft korygujący dla każdego typu cery. Matowi i koryguje niedoskonałości cery - przebarwienia, zaczerwienienia i oznaki zmęczenia. Nadaje cerze świeży, naturalny i młodzieńczy wygląd. Innowacyjna formula Long Lasting Effect 24h oraz mineralne pigmenty sprawiają, że makijaż wygląda perfekcyjnie i olśniewająco przez cały dzień.
Waga: 10g
Cena: 14.64 zł do kupienia tutaj
Moja opinia:
W moim przypadku używanie korektora jest musem. Praktycznie nigdy nie wykonuję makijażu bez jego pominięcia. Szukałam i niestety ciągle szukam tego wyśnionego. Art Scenic od Eveline nie jest zły jednakże daleko mu do ideału. Odcień który otrzymałam jest dla mnie odrobinę zbyt jasny i gdybym sama miała wybierać kolorystykę zdecydowałabym się na coś ciemniejszego o ton. Sztyft dobrze wysuwa się z wnętrza opakowania i sprawnie do niego wchodzi, nie trzeba wpychać palcami ;) To co najważniejsze zabezpieczono przeźroczystą skuwką, nie spadającą nawet podczas podróży w torebce. Słyszałam kilka opinii, że korektor śmierdzi. No słuchajcie ten typ tak ma że nie pachnie różami. Bez przesady ! Zapach jest w zupełności normalny i mnie nie przeszkadza. Sztyft kryje niedoskonałości ale takie niewielkie. Z poważniejszymi krostkami na przykład sobie nie poradzi. Przebarwień nie posiadam więc nie wypowiadam się w tym temacie. Niestety jako osoba o cerze tłustej oświadczam wszem i wobec, że jest on zbyt ciężki. No po prostu czuje go na twarzy chociaż staram się o tym zapominać. Nie da się... Może innym kobietom będzie odpowiadał, ja jednak nie mogę się do niego w zupełności przekonać. W dodatku efekt krycia jest krótkotrwały i po kilku godzinach zastajemy na twarzy prawdziwe oblicze rozpaczy. Plusem jest wydajność korektora, jego niska cena i dobra dostępność. Powiem wam tak, do ideału mu daleko ale i tak jest lepszy od korektora 8 w 1, który do dziś mnie przeraża swą tandetą. 

Możecie mi polecić dobrej jakości korektory w niskich cenach ? 

5 komentarzy:

  1. Oczywiście, że polecę :) Collection 2000 lasting perfection concealer :)
    http://gadzetyprobki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziękuję, idę o nim troszkę poczytać :)

      Usuń
  2. Ja akurat bardzo rzadko używam tego typu kosmetyki, także niestety niczego Ci nie polecę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli zazdroszczę Ci cery idealnej :) Ja mam niestety masę niedoskonałości do ukrycia więc korektory są przeze mnie rozchwytywane :)

      Usuń

Copyright © 2016 To co kobieta lubi najbardziej... , Blogger