sobota, 9 grudnia 2017

Ochronią Ciebie, ale i Twoje ubrania

Ochronią Ciebie, ale i Twoje ubrania
My kobiety lubimy zmieniać swój image. Są oczywiście dziewczyny, które non stop ubierają się wyłącznie na czarno, albo tylko w pastelowe barwy. Wygląd jest obecnie niezwykle ważny. Czasy, gdy kobieta zarzucała na siebie rozwleczony sweter i szarobure dresy, a następnie wychodziła po zakupy, odeszły do lamusa. I całe szczęście! Dzisiejsza kobieta lubi o siebie dbać. 

Czerń i biel to kolory, które zawsze wyglądają świetnie i wpisują się w wiele sytuacji. Idealne do pracy, na większe wyjścia, albo i nawet na szaloną imprezkę ze znajomymi. Stanowią świetne tło dla jesiennych stylizacji. Mamy za oknem paskudną pogodę, więc musimy ubierać się cieplej. Zmiana aury wiąże się również ze zmianami w naszym organizmie.

Ciało otulone w ciepłe, wełniane swetry, grube płaszcze, mocno się poci. To nieuniknione moi kochani, więc dużą uwagę powinniśmy przykładać do higieny ciała. Nie wolno zapominać o antyperspirantach. Dotyczy to nie tylko kobiet, ale i panów. Dobry antyperspirant, poza odpowiednim działaniem, powinien obchodzić się delikatnie z naszymi ubraniami. Nie ma nic gorszego od białych plam na czarnych ubraniach i żółtych śladów na białych rzeczach. 


Na jakie kosmetyki powinniście się skusić? Które będą spełniały wszystkie zasady "dobrego antyperspirantu"? Oto wybrańcy...

DLA KOBIET



Mam tutaj dwa kosmetyki w których jestem totalnie zakochana. Dove i Rexona to produkty, należące do moich ulubieńców. Biorę je w ciemno, bo wiem, że nie zawiodą w każdej sytuacji. Rexona Invisible Black+White i Dove InvisibleDry, to duet doskonały. Obydwa kosmetyki charakteryzuje skuteczność i "umiejętność" ochrony ubrań przed plamami. Antyperspirantów używam regularnie. Nie muszę się martwić mokrymi śladami na ciuchach praktycznie przez cały dzień. Kosmetyki zapewniają odpowiednią ochronę, świeżość i komfort. Skóra jest sucha, a żadne podrażnienia, nawet po depilacji, nie psują mojego nastroju. Genialne antyperspiranty, które mogę wam polecić z czystym sumieniem. Plus dla nich za delikatny, ale jakże przyjemny zapach.

DLA MĘŻCZYZN



 Tych produktów oczywiście ja sama nie wypróbowałam ;) Mój facet jednak nie kręcił nosem, kiedy uświadomiłam mu, że teraz testował będzie on. Nie przepada za eksperymentami kosmetycznymi, lecz dla mnie może zrobić wszystko ;) Obdarowany został trzema produktami w aerozolu. Takie lubi najbardziej, bo nie ma żadnych problemów z ich aplikacją. Wiecie, kulki lubią się zacinać, sztyfty ciężko wchodzą do wnętrza opakowania, a tutaj "psik" i po sprawie. 

Antyperspiranty pachną świeżo, orzeźwiająco. Mojemu mężczyźnie w szczególności spodobał się zapach kosmetyku AXE. Jednak pozostałe też miały w sobie coś, co zachęca do ich systematycznego używania. Produkty fajnie pielęgnują skórę pod pachami. Oczywiście nie podrażniają i nie uczulają. Rewelacyjnie chronią przed potem i nieprzyjemnym zapachem przez cały dzień. Mój facet ma nieco stresującą pracę, więc te trzy produkty, przeszły gruntowne testy w trudnych warunkach. Spisały się na medal. Żaden z tych antyperspirantów nie pozostawia białych i żółtych śladów na ubraniach. To je łączy, ale także niesamowita skuteczność, która każdego faceta jest w stanie zaskoczyć. 

Znacie te kosmetyki? Lubicie produkty marek Dove i Rexona? Wasi faceci podczas zakupów wybierają markę AXE? 

czwartek, 7 grudnia 2017

Świętujemy 60 lat kostki myjącej Dove!

Świętujemy 60 lat kostki myjącej Dove!
W moim domu gości od zawsze. Pokochałam ją całym sercem, tak samo cała moja rodzina. Mowa o kostce myjącej Dove, która jest obecna na rynku już od sześćdziesięciu lat. Ten wspaniały jubileusz, marka postanowiła uczcić w specjalny sposób.
Jeśli nie wyobrażacie sobie codziennej pielęgnacji bez tego maleństwa, jeśli kochacie zapach kostki myjącej Dove, to świętujcie i wy!  



 Kiedy myślimy o kanonie piękna na przestrzeni ostatnich 60 lat, jedno jest pewne – wszystko się zmieniło. Fryzury, trendy w makijażu – ewoluowały, a sama definicja piękna zyskała zupełnie inne, szersze znaczenie. Nie zmieniło się jednak jedno. Przez te wszystkie lata marka Dove dostarczała kobietom tą samą najlepszą pielęgnację, niezmiennie stając po stronie prawdziwego piękna wszystkich pokoleń kobiet. 60-te urodziny kostki myjącej, to doskonały moment, aby przypomnieć, że marka Dove już od sześciu dekad wspiera kobiety w definiowaniu ich prawdziwego piękna. 



 Z tej okazji powstał niezwykły film, który pokazuje retrospektywę kultowych momentów piękna i dziedzictwo marki Dove. Marki, która od lat konsekwentnie zaprasza prawdziwe kobiety do udziału w swoich kampaniach i doskonale dba o ich skórę. Dzięki Dove, przez ostatnie dekady kobiety na nowo definiowały słowo “piękno”, budowały swoją pewność siebie, a także zwalczały stereotypy.

 Kobiety zawsze były naszą inspiracją. Od wprowadzenia kostki myjącej Dove w  1957 r. zobowiązaliśmy się do zapewnienia wszystkim kobietom jak najlepszej pielęgnacji oraz pokazywania prawdziwych kobiet i prawdziwego piękna w naszych reklamach – mówi Nick Soukas, wiceprezes marketingu marki Dove w Stanach Zjednoczonych, gdzie kampania jest launchowana w tym roku. Wraz z wieloma pokoleniami kobiet, marka Dove pomagała rozbudować definicję piękna, jednak wiemy, że wciąż mamy jeszcze wiele do zrobienia. Dlatego będziemy dokładać wszelkich starań, aby nadal redefiniować piękno, zwalczać stereotypy oraz doceniać wszystko to co czyni kobiety wyjątkowymi przez kolejnych 60 lat. Mamy nadzieję, że kobiety na całym świecie, będą wspierać kampanię #RaisetheBeautyBar, dzieląc się nią w social mediach oraz przedstawiając swoją propozycję redefinicji piękna.


W 1957 roku kostka myjąca Dove była prawdziwą rewolucją w pielęgnacji, jedynym tego typu produktem oczyszczającym dostępnym na rynku. Kostka myjąca Dove jest numerem 1 wśród kostek polecanych przez dermatologów w Polsce. Nie jest mydłem i nie wysusza skóry tak, jak to ma miejsce w przypadku stosowania mydła. Dzięki opatentowanej formule łączącej łagodne składniki oczyszczające z ¼ kremu nawilżającego, kostka myjąca Dove, sprawia, że skóra kobiet na całym świecie jest wyjątkowo gładka i miękka.

Jak mówi Ewelina Gajewska – Brand Manager Dove:
„Dzięki doskonałej i łagodnej formule, która pozostała niezmieniona od swojej premiery w 1957 roku, kostka myjąca Dove jest symbolem najlepszej pielęgnacji jaką Dove zapewnia kobietom już od 60 lat. Marka Dove od samego początku zobowiązała się, aby zapewnić kobietom wyjątkowo łagodne kosmetyki, które jednocześnie doskonale sprawdzą się w pielęgnacji skóry, również twarzy. To ikoniczna ¼ kremu nawilżającego jest sekretem pielęgnacyjnych właściwości kostki myjącej Dove i to właśnie dzięki niej miliony kobiet na całym świecie mogą codziennie cieszyć się piękną i gładką skórą. Tak jak wszystkie kosmetyki marki Dove, kostkę myjącą charakteryzuje również przyjemność stosowania, a jej zapach nie zmienił się od 60 lat i wciąż urzeka kobiety na całym świecie. Portfolio marki Dove wzbogaca się o nowe kategorie, dostępne w coraz większej ilości Państw na Świecie, ale inspiracją do ich powstania zawsze będzie kostka myjąca – serce marki Dove”.
 

Codzienny rytuał piękna Dove
Codzienne mycie twarzy to dla wielu osób rytuał każdego poranka i wieczora. Czynność dość prozaiczna, niejednokrotnie wykonywana odruchowo. Teraz z kostką myjącą Dove pora na zmianę! Jest wiele sposobów oczyszczania skóry, ale dla większości osób uczucie czystości i odświeżenia zapewnia mycie twarzy przy użyciu wody. Jednak sama woda nie wystarczy. Dlatego dla zachowania dobrej kondycji skóry jest istotne to, po jaki produkt sięgniemy. Odpowiedź wydaje się być prosta – zwykłe mydło! Wybór niestety nie najlepszy dla naszej skóry. Dermatolodzy podkreślają, że pielęgnacja skóry przy użyciu zwykłego mydła może powodować znaczne przesuszenie i podrażnienie skóry. Wszystko za sprawą ich składu, bogatego w silne substancje myjące, które dość agresywnie działając na powierzchni skóry usuwają zanieczyszczenia, jednocześnie wymywając naturalne lipidy z naskórka. Ponadto zwykłe mydła mają także silnie zasadowe pH, niekorzystne dla naszej skóry, co powoduje zaburzenie lekko kwaśnego odczynu skóry, upośledzając jej właściwości obronne.
 
 
93% Polek zamieniło swój produkt do codziennego mycia twarzy na kostkę myjącą DOVE!* (*Badanie wśród 305 kobiet – użytkowniczek portalu babyboom.pl, które przetestowały kostkę myjącą Dove, styczeń – luty 2015)

Bezpieczną alternatywą jest nowa kostka myjąca Dove. Jest to wyjątkowy kosmetyk o skutecznym i delikatnym działaniu, zawierający unikalną formułę DEFI – innowacyjną technologię łączącą ultradelikatne składniki myjące oraz lipidy, analogiczne do tych naturalnie występujących w strukturze skóry. Dzięki zastosowaniu formuły DEFI kostka Dove doskonale oczyszcza skórę i jednocześnie pozwala zredukować wymywanie lipidów z naskórka, a zawarte w DEFI cząsteczki lipidowe zapewniają regenerację płaszcza lipidowego skóry. Kostka myjąca Dove ze względu na łagodne działanie i skuteczne oczyszczanie jest polecana także do oczyszczania skóry suchej, wrażliwej i skłonnej do podrażnień.
 
 Warto wiedzieć! Jeśli wszystkie kostki myjące Dove, które powstają każdego roku, położymy obok siebie – mogą otoczyć ziemię 4,5 raza! 
 
 Czy wiecie, że kostka świetnie spisuje się podczas zmywania makijażu? Nie tylko dokładnie oczyszcza skórę, ale przede wszystkim nie wysusza jej, pozostając bardzo łagodną dla skóry. W sytuacji, kiedy skończy mi się płyn do demakijażu, to właśnie ta niepozorna kostka ratuje mnie z opresji, uwielbia jej zapach i kremową konsystencję. 
 
Uwielbiam to maleństwo, więc bardzo się cieszę, że marka zadbała o tak ładne podkreślenie ważnej daty. Kosmetyki Dove są przeze mnie wybierane najczęściej. Sama kostka myjąca wcześniej służyła mi tylko do mycia rąk, ale od niedawna używam jej także jako kosmetyku do codziennego oczyszczania twarzy. Faktycznie nie wysusza!

Suchy olejek do ciała od Nivea

Suchy olejek do ciała od Nivea
Nivea obdarowuje mnie bardzo często. Będąc ich przyjaciółką, mogę poznawać kolejne nowości, które pojawiają się na drogeryjnych półkach. Prawie zawsze przesyłka przychodzi do mnie niespodziewanie, a to ogromna radość podczas rozpakowywania takiego prezentu. Późniejsze testowanie kosmetyku, daje mi wielką frajdę. Tym razem wypróbowałam...





Od producenta:

Skład:

Pojemność: 200 ml
Moja opinia:  
Bardzo, ale to bardzo obawiałam się testować ten produkt. Nie przepadam za olejkami, a dokładnie rzecz ujmując, za tłustą warstwą, które takie kosmetyki pozostawiają. Moja skóra później przypomina świecę - jest nieprzyjemna w dotyku. Nie mogę nawet zarzucić na siebie ubrania, bo zwyczajnie wszystko się lepi. Masakra :/ 

Jednak temu olejkowi dałam jedną szansę. Moja mama lubi takie specyfiki, więc pomyślałam, że najwyżej jej oddam otrzymaną od Nivea nowość. Akurat! Olejek zostaje ze mną ;) Sprawdził się, co nieziemsko mnie zaskoczyło. Czasem ryzyko się opłaci, bo można poznać kolejny, fajny produkt do pielęgnacji ciała. 


Olejek zamknięto w smukłej, plastikowej buteleczce. Jest przeźroczysta, więc stale kontroluje ubywającą zawartość. Za dozownik służy nam niewielka dziurka. Trzeba dojść do wprawy, by podczas aplikacji olejku, nie wylało się go zbyt dużo. Konsystencję oczywiście mamy płynną, lecz jakiś większy problem z rozprowadzeniem olejku na skórze nie występuje. Delikatny masażyk da się przeprowadzić ;) Zapach nowości od Nivea pewnie nie zaskoczy miłośników marki... To bardzo delikatny, odprężający aromat. Trwały, niezbyt intensywny. 

Zaskoczeniem było dla mnie zachowanie się olejku na skórze. Wniknął w ciało w tempie błyskawicznym i co najważniejsze, nie pozostawił tłustej, lepkiej warstwy. Praktycznie od razu mogłam się ubrać, bo kosmetyk nie brudzi ubrań. Genialnie nawilża i wygładza. Od razu widać i czuć, że skóra staje się delikatniejsza. Uzyskany efekt trwa przez długi czas. Suchy olejek od Nivea, będzie idealnym kosmetykiem do pielęgnacji w okresie zimowym.

środa, 29 listopada 2017

Kampania Tchibo Cafissimo na stronie Rekomenduj.to

Kampania Tchibo Cafissimo na stronie Rekomenduj.to
Jakiś czas temu otrzymałam wiadomość od Rekomenduj.to odnośnie nowej kampanii. Oczywiście zgłosiłam się do akcji i o dziwo zostałam wybrana. Człowiek tak pechowy jak ja, nie otrzymuje często takiej szansy ;) Kampania dotyczyła Tchibo Cafissimo.


Do testów otrzymałam przepiękny ekspres i zestaw kapsułek - 80 szt. Czyż mogłam sobie wymarzyć lepszy prezent mikołajkowy? Bardzo ucieszyłam się z możliwości poznania nowego urządzenia i zasmakowania aromatycznej kawy.

 Ekspres jest niewielki, ale dla mnie to akurat zaleta urządzenia. Zmieści się w każdym miejscu, w każdym kącie kuchni. Kolorek też ma fajny... Unikatowy i taki wesoły. Były jeszcze inne warianty kolorystyczne, lecz mój jest przecież najpiękniejszy. Czyż nie? :) 


Ekspres jest prosty w obsłudze, łatwy do utrzymania w czystości. Pracuje cicho, nic nie strzela, nie trzeszczy. Przygotowuje trzy rodzaje kawy: filtrowaną, caffe crema i espresso. Trzeba tylko pamiętać o odpowiednich kapsułkach. Aha! Jest jeszcze możliwość zaparzenia herbatki.




Czternaście rodzajów kapsułek Cafissimo pozwala na przygotowanie takiego czarnego napoju, jaki lubię najbardziej. Co kryje to maleństwo? Aromatyczną, naturalną, mieloną kawę. W 100%, bez żadnych śmieciowych dodatków. 


Dzięki odpowiedniemu "stoliczkowi", mogę parzyć kawkę w filiżance czy kubeczku o różnej wysokości. Takiego udogodnienia brakuje wielu ekspresom. Tchibo Cafissimo ma wszystko :)  



Jak smakuje taka kawa? Wybornie! Jest mega aromatyczna, pobudzająca i stawiająca na nogi. Naturalnie podczas jej parzenia możecie sobie robić tzw. "dolewkę", by kawa była słabsza, albo mocniejsza, przygotowując espresso.  

Zachęcam was do udziału w konkursie, który jest organizowany na stronie www.zakochaniwcafissimo.pl Na zwycięzców czekają nagrody pieniężne. Ja już wysłałam swoje zgłoszenie i wam radzę zrobić to samo ;) A teraz ruszam po kawkę, by mieć więcej siły do pisania kolejnych recenzji. 

poniedziałek, 27 listopada 2017

sobota, 25 listopada 2017

Chrupiące przekąski od firmy Uno Natura

Chrupiące przekąski od firmy Uno Natura
Jakiś czas temu dotarła do mnie paczka od firmy Uno Natura. Powiem wam, że z takiej niespodzianki bardzo się ucieszyłam. W ogromnej torbie znalazłam mnóstwo pyszności do pochrupania. Na zimowe wieczory jak znalazł! Nie ma nic lepszego od dobrej książki, kubka herbatki i takich dobroci pod ręką. 

 unonatura_logo

Firma mieści się w sumie nie tak daleko ode mnie, więc tym bardziej cieszę się, że mogłam poznać produkty, które są produkowane praktycznie "za rogiem". Wspierajmy to, co nasze! Tutaj możecie sobie poczytać coś więcej na temat firmy i jej działalności.

Torba była wypełniona po same brzegi...


Dziś pokażę wam cztery produkty, które przetestowałam w pierwszej kolejności. Dobra, nie byłam w tym smakowaniu tak całkiem sama ;) Podzieliłam się z resztą rodziny, bo było czym. 






Bardzo delikatne w smaku, bez glutenu, a wyprodukowane tylko i wyłącznie z kukurydzy. Smakują małym i dużym łakomczuchom. Chrupiące, idealne na przekąskę do szkoły, pracy i na spacer. Opakowanie zawiera 70 g produktu. Chrupki zaskoczyły mnie swym kształtem. Nie są podłużne, jak większość chrupek kukurydzianych, a w formie małych biszkopcików. Super smaczna sprawa.




Tutaj mamy również okrągłe chrupeczki, w nieco mniejszym opakowaniu. Jednak ich smak jest zupełnie inny. Te zdecydowanie skradły moje serducho już od pierwszego spróbowania. Te zjadłam sama... Nie podzieliłam się nimi z nikim, bo tak bardzo miałam na nie ochotę. 

Chrupki faktycznie smakują jak pizza. Nie jest to smak sztuczny, nieprzyjemny. Sporo tutaj przypraw, nie zabrakło chrupkości i przyjemnego zapachu. Idealne na jakąś imprezę w gronie przyjaciół. Fajnie wyglądają też w miseczkach.  




Już patrząc na te chrupki, buzia sama układa się w szczery uśmiech. Mówię wam, są przepyszne! Mocno owocowe, bardzo kuszące. To smak mojego dzieciństwa. Pamiętam, że gdy byłam mała, mama często kupowała mi owocowe chrupki. Te od Uno Natura smakują jak przysmak z dawnych lat. Jestem przekonana, że posmakują małym wielbicielom słodkich przekąsek.  




To już prawdziwa petarda smakowa. Uwielbiam pałeczki oblane przepyszną czekoladą. No to i urocze opakowanie... Nie można nie zwrócić uwagi na taką przekąskę. Chrupki są smaczne, chrupiące, ale nie zamulające. Świetne do popołudniowej kawki z przyjaciółką, albo w momencie, gdy dopadnie nas ochota na coś słodkiego. Zastąpią idealnie cukierek czy baton. 

A wy który produkt od firmy Uno Natura przetestowałybyście w pierwszej kolejności? Lubicie chrupki kukurydziane? Tradycyjne, czy w bardziej nowoczesnej wersji?

niedziela, 19 listopada 2017

Dove Nourishing Secrets Glowing Ritual

Dove Nourishing Secrets Glowing Ritual
Kosmetyki marki Dove goszczą w mojej łazience non stop. Często sięgam po nie podczas zakupów, chętnie testuję też szybko pojawiające się na rynku, kolejne nowości. Dziś chciałam wam zaprezentować cztery produkty, należące do nowej serii od Dove

Jakiś czas temu trafiła do mnie urocza paczka. Uwielbiam takie niespodzianki, więc bardzo się ucieszyłam na widok sporego pudełeczka. W środku znalazłam nie tylko kosmetyki. Był jeszcze ryż do sushi i prawdziwa, japońska herbatka. 



Dodatkowe produkty nie trafiły do paczki bez większego celu. Nawiązują do Japonii, która w przypadku tej serii, ma ogromne znaczenie. Kosmetyki Dove Nourishing Secrets Glowing Ritual zawierają ekstrakt z kwiatu lotosu i mleka ryżowego, a także cenne składniki odżywcze i nawilżające. 


Wraz z kosmetykami marki Dove, mogłam się przenieść do Japonii i odkryć tajemnicę japońskiego rytuału piękna. Podróż bez wychodzenia z domu? Z tymi produktami zyskujemy taką możliwość.  


W skład serii Glowing Ritual wchodzą cztery kosmetyki. Dwa do pielęgnacji ciała i dwa do włosów. Pozwólcie, że przedstawię wam każdy z tych produktów...



 DOVE NOURISHING SECRETS GLOWING RITUAL, ŻEL POD PRYSZNIC




Skład:

Pojemność: 250 ml
Cena: 9.99 zł
Moja opinia:
 Żel dosłownie wyszarpałam z pudełeczka w pierwszej kolejności. Nie mogłam doczekać się wieczornej kąpieli w jego towarzystwie. Wreszcie ta podniosła chwila nadeszła... Zakochałam się w nowym żelu od Dove na zabój. Czy kiedykolwiek go zdradzę? Kolejny produkt myjący będzie się musiał dobrze starać. Kosmetyk z serii Glowing Ritual póki co, rządzi w mojej łazience.

Żel wyróżnia gęsta, kremowa konsystencja. Genialnie się pieni, dobrze spłukuje, a pachnie... Obłędnie! Zapach wspaniale relaksuje, odpręża. Jest lekko słodki, ale nie do przesady. Sam żel działa rewelacyjnie. Myje, odświeża skórę i nie działa na nią negatywnie. Zero podrażnień, wysuszenia. Na plus zasługuje poręczne opakowanie z zamknięciem na "klik". 

 DOVE NOURISHING SECRETS GLOWING RITUAL, BALSAM DO CIAŁA




Skład:

Pojemność: 250 ml
Cena: 16.79 zł
Moja opinia:
Kolejny genialny kosmetyk z serii japońskiej. Znów jestem zakochana po uszy i ani myślę się odkochiwać. Bardzo, ale to bardzo lubię opakowania większości balsamów od Dove. To też przypadło mi do gustu, ponieważ jest lekkie i poręczne. Nie mam żadnych problemów z otwarciem, czy zamknięciem produktu.

Balsam posiada odpowiednio gęstą konsystencję. Fajnie rozprowadza się na skórze i nie pozostawia po sobie lepkiej, nieprzyjemnej warstwy. Szybko się wchłania, a pachnie bosko! Zapach wyczuwam jeszcze przez długi czas, a nie tylko podczas aplikacji kosmetyku na ciało. Balsam zapewnia mojej skórze idealny poziom nawilżenia i odżywienia. Sprawdza się nawet po depilacji, kiedy skóra wymaga ukojenia. 

Teraz przyszedł czas na prezentację udanego duetu do włosów...

DOVE NOURISHING SECRETS GLOWING RITUAL, SZAMPON DO WŁOSÓW



Skład:

Pojemność: 250 ml
Cena: 12.49 zł
Moja opinia:
Od szamponu nie wymagam jakiegoś szczególnego działania. Powinien tylko nie tworzyć siana na mojej głowie i odpowiednio oczyszczać włosy i skórę. Ten kosmetyk robi coś więcej... Pielęgnuje moją czuprynę i przygotowuję ją na aplikację odżywki z tej samej serii.

Szampon w pierwszej kolejności, (jakżeby inaczej) urzekł mnie swym zapachem. Wyczuwam go na włosach nawet pod koniec dnia kolejnego! Dawno nie miałam tak pięknie pachnącego kosmetyku do mycia głowy. Konsystencja również trafiona w punkt. Szampon dobrze się pieni, a już niewielka ilość, wystarcza na umycie długich włosów. Wspaniale oczyszcza, lecz także nadaje moim włosom niesamowity blask i miękkość. Nie mam żadnych problemów z późniejszym ujarzmieniem czupryny.

DOVE NOURISHING SECRETS GLOWING RITUAL, ODŻYWKA DO WŁOSÓW



Skład:

Pojemność: 200 ml
Cena: 12.99 zł
Moja opinia: 
Odżywka stanowi znakomite uzupełnienie szamponu. W sumie po zastosowaniu właśnie jego, nie mam większych problemów z pasmami, ale dla pewności i lepszych efektów, lubię sięgać akurat po odżywkę. Przeznaczona do każdego typu włosów, nie obciąża i dodatkowo nie przetłuszcza czupryny. Jest kremowa, leciutka, nie spływa z dłoni i włosów. Po wmasowaniu jej w pasma, spłukuje się bezproblemowo.

Dzięki odżywce z serii Glowing Ritual, moje włosy odzyskały miękkość i blask. Są gładziutkie, wyglądają zdrowo i nienagannie. Czeszę je bez najmniejszego problemu, bo końcówki też są wygładzone i nawilżone. Świetny produkt, który mogę wam polecić z czystym sumieniem.

Jestem zakochana w całej tej japońskiej serii. Z pewnością sprawdzę inne kosmetyki z kolekcji Nourishing Secrets. Jednak, to do Japonii będę miała największy sentyment ;) Dove jak zwykle pozytywnie zaskakuje!
Copyright © 2016 To co kobieta lubi najbardziej... , Blogger