środa, 24 maja 2017

Nowość od New Anna Cosmetics

Na testy tej maski byłam przygotowana dużo, dużo wcześniej. Jak tylko pojawiła się w Hebe wiedziałam, że chce ją wypróbować. Jednak musiałam opróżnić resztki innej odżywki do włosów. Dopiero wtedy, na spokojnie rozpoczęłam sprawdzanie nowego produktu od New Anna Cosmetics

Zdjęcie użytkownika New ANNA Cosmetics.





Od producenta/Skład:


Pojemność: 300 ml
Cena: 20 zł do kupienia tutaj
Moja opinia:
Należę do fanek kosmetyków tej marki. Miałam już od nich kilka szamponów, coś z odżywek i powiem wam, że jakość produktów jest wysoka. Cena? Przystępna i możliwa do zaakceptowania. Tak jak wspominałam, kosmetyki New Anna Cosmetics dostaniecie między innymi w Hebe, ale zachęcam was do zakupów na ich stronie.  

 Maska, którą dziś wam przedstawiam, należy do nowej serii. Kosmetyki te mają w składzie naftę kosmetyczną, ale nie tylko. W moim produkcie znalazło się również miejsce dla olejów - arganowego i rycynowego, ekstraktu z jajka, aloesu, drożdży i cytryny. Czyli wszystko to, co włosy uwielbiają. Kosmetyk z pewnością wyróżnia opakowanie, utrzymane w klimacie retro. W dodatku słoiczek, to znakomite rozwiązanie. Wiem ile maski mi pozostało, swobodnie ją sobie dozuję i nie martwię się osiadającymi resztkami na powierzchni słoiczka. Super sprawa. 


To małe cudo posiada niezbyt gęstą konsystencję. Mam włosy długie, na których trudno jest rozprowadzić jakąkolwiek odżywkę. W przypadku tego kosmetyku, nie ma miejsca na problemy z aplikacją. Maska trafia na każde pasmo, nie spływa z czupryny, a dodatkowo pięknie pachnie. Nie wymagam niczego więcej.


Nie należę do osób szczególnie wymagających, ale ważne jest dla mnie to, żeby maska nie obciążała włosów. Ta nie czyni niczego złego. Ładnie odbija pasma od skóry głowy, ale też nie przetłuszcza u nasady. Dzięki niej włosy są mięciutkie, wygładzone, miłe w dotyku. Podczas czesania już się nie elektryzują, natomiast końcówki nie tworzą żadnego oporu. 

Maska od New Anna Cosmetics należy do kosmetyków wydajnych. Ja sięgam po nią dwa razy w tygodniu. W sumie nie spodziewałam się, że będzie aż tak przyjemnym produktem do pielęgnacji włosów. 

niedziela, 21 maja 2017

Żel do skórek z efektem peelingu

Pielęgnacja skórek wokół paznokcia nie należy do najłatwiejszych. Moje dłonie narażone są na kontakt z detergentami, a co za tym idzie, skórki również stają się wysuszone, pojawiają się zadziorki. Wycinanie ich? Nie opanowałam tej sztuki do perfekcji ;) Wolę odsunąć skórki patyczkiem. Aby odpowiednio je zmiękczyć i pielęgnować, używam kosmetyku od firmy Coloris

 http://coloris.biz/




Od producenta:

Skład:

Pojemność: 12 ml
Cena: 8.99 zł do kupienia tutaj
Moja opinia: 
Wiem doskonale, że samodzielnie można przygotować taką zmiękczającą kąpiel dla skórek, ale po co się męczyć, gdy jest gotowy i co najważniejsze, skuteczny preparat. Na samym początku myślałam, iż kosmetyk od Laura Conti jest właśnie takim zmiękczającym specyfikiem i nic ponadto. Ależ się zdziwiłam! Bo to także delikatny, przyjemny peeling. 

Produkt otrzymujemy w niewielkiej, typowej i zarezerwowanej dla lakierów buteleczce. Dozujemy go przy pomocy długiego, wąskiego pędzelka. To dzięki niemu preparat trafia tam gdzie powinien, nie spływa z palców. 


W strukturze kosmetyku łatwo dostrzec i poczuć mnóstwo peelingujących drobinek. Są delikatne, ale wykonują swoją robotę jak trzeba. Preparat nie posiada nieprzyjemnego zapachu, także spokojnie możemy się poddać jego działaniu i nie krzywić nosa podczas urodowego seansu;)

Żel znakomicie zmiękcza skórki. Dawno nie miałam tak dobrego produktu do ich pielęgnacji. Kosmetyk nie podrażnia, nie rani delikatnych okolic przy paznokciu, ale też wspaniale wygładza. Dzięki niemu, nie mam żadnych kłopotów z odsunięciem patyczkiem skórek. One natomiast są odpowiednio nawilżone, wyglądają na zadbane. Jeśli zależy wam na idealnym manicure, a jestem tego najzupełniej pewna, musicie koniecznie zaopatrzyć się w buteleczkę preparatu od Laura Conti. To nowość w ich ofercie.

Ksylitol fiński - naturalny cukier z brzozy

Wiecie doskonale i ja zdaje sobie z tego sprawę, że cukier szkodzi naszemu zdrowiu. Znacznie przekraczamy normy, bo ten składnik dodawany jest prawie do każdego produktu, który codziennie spożywamy. I nawet jeśli nie objadamy się ciastkami czy czekoladkami, to cukier odnajdziemy nawet w wędlinach, chlebie. By chociaż w stopniu minimalnym zastąpić zwykły cukier czymś zdrowszym, warto skusić się na zakup ksylitolu. Ja polecam wam ten od MyVita.

 Znalezione obrazy dla zapytania myvita



Skład:

Waga: 250 g
Cena: ok. 12 zł
Moja opinia: 
Ksylitol od MyVita umieszczono w opakowaniu z możliwością ponownego zamknięcia i otwarcia. To sensowne rozwiązanie, dające mi także pewność, że mój produkt był i będzie przechowywany w odpowiednich warunkach. Torba wbrew pozorom jest trwała, a ja nie rozsypuję ani odrobinki ksylitolu. Produkt wygląda... jak tradycyjny cukier. Jest może od niego nieco drobniejszy, ale nie przypomina cukru pudru. 


Co zauważyłam przy pierwszym próbowaniu ksylitolu? Że jest on zdecydowanie słodszy i szybciej się rozpuszcza. Dlatego też do osłodzenia herbaty czy kawy, wystarczy mi tylko odrobina ksylitolu na końcu łyżeczki. To było dla mnie ogromne, ale jakże pozytywne zaskoczenie.

Ksylitol pozyskiwany jest z kory fińskiej brzozy. To produkt naturalny, od zwykłego cukru zawiera 40 proc. mniej kalorii i ma niższy indeks glikemiczny.  Stanowi świetną, zdrową alternatywę dla tradycyjnego, białego kryształu. 

Ksylitol nadaje się do codziennego słodzenia napoi, ale także do wypieków. Zdaje sobie sprawę, że nie należy do produktów tanich. Jednak zważywszy na to, jak niewiele go potrzeba do osłodzenia filiżanki herbaty, warto wydać większą ilość pieniędzy, a tym samym zainwestować w swoje zdrowie. 

Czarny, elegancki zegarek

Witam was w ten nieco pochmurny, niedzielny dzionek. Przygotowałam na dziś recenzję kolejnego produktu od ShipGratis.eu Oczywiście z dostępnych rzeczy na stronie wybrałam sobie... uwaga... zegarek! A jakżeby inaczej. Uważam, że akurat zegarki mają fajne, chociaż z tą jakością też bywa różnie. Tym razem postawiłam na klasykę, ale w nieco nowoczesnym wydaniu. 

 http://shipgratis.eu/




Materiał: metal
Kolor: czarny
Średnica tarczy: 3,8 cm
Długość: 21 cm
Szerokość paska: 1,8 cm

Cena: 26.40 zł do kupienia tutaj
Moja opinia: 
Zegarek dotarł do mnie aż z Singapuru. Kawał świata przewędrował, a przybył w stanie nienaruszonym. Świetnie zapakowany, bardzo szczelnie owinięty w folię bąbelkową. Niestety również włączony... Powinni zabezpieczyć mechanizm, a nie pozwolić na "cykanie" zegarka przez... no właśnie ile? Mam jednak nadzieję, że troszkę się nim nacieszę zanim padnie na dobre. Najwyżej zmienię baterię, ale wiecie, liczy się sam fakt braku odpowiedniej blokady. 

Na stronie otrzymujemy informację, iż zegarek jest czarny. Według mnie nie tak zupełnie, bo kolor paska porównałabym raczej do grafitu. Nie będę jednak zbyt czepliwa, bo przypadł mi do gustu. 



Szkiełko chroniące tarczę należy do grubych, solidnych. Nie jest zupełnie płaskie, a uformowane coś na podobieństwo kryształu. Fajnie to wygląda, pięknie odbija światło słoneczne. Sama tarcza też prezentuje się nienagannie. Mogę bez chwili zastanowienia odczytać aktualny czas. Wskazówki są według mnie genialne. 


Tym razem skusiłam się na zegarek z bransoletką, a nie z tradycyjnym paskiem. Nosi się go równie przyjemnie. Nic nie uciska, nie uwiera. Zapięcie nie sprawia żadnego problemu, a całe wykonanie wygląda na solidne. Bransoletka była na mnie za duża, ale jedna wizyta u zegarmistrza załatwiła sprawę. Teraz pasuje jak ulał ;) 



Zegarek ładnie się prezentuje, pasuje do wielu stylizacji. Można go nosić do pracy, po domu itp. Cena zachęca do zakupu, ale ten brak zabezpieczenia mechanizmu... No, musicie zaryzykować ;) Ja póki co jestem z niego zadowolona.

piątek, 19 maja 2017

Arganowy szampon ochronny Equilibra Naturale

Ależ dziś upalnie za oknami. Pogoda wreszcie dopisuje, chociaż ja nie przepadam za tak wysokimi temperaturami. Słońce działa na moje włosy niezbyt pozytywnie, ale jest na to doskonały sposób. Systematyczne stosowanie kosmetyku od Equilibra

 Zdjęcie użytkownika Equilibra.




Od producenta:

Skład:

Pojemność: 250 ml
Cena: 19.99 zł do kupienia tutaj
Moja opinia: 
Ja szampony i w sumie wszystkie kosmetyki marki Equilibra dosłownie ubóstwiam. Mają rewelacyjne produkty. Dopasowane dla każdego, odpowiednio skuteczne, o pięknych, naturalnych zapachach i bezpiecznym składzie. Taki też jest nowy szampon arganowy. Kosmetyk należy do linii Naturale. 98% składników tworzą składniki pochodzenia naturalnego. Na liście komponentów nie odszukacie parabenów, wazeliny, alkoholu i innych, szkodliwych świństw.

 Szampon mieści się w niewielkiej, poręcznej buteleczce. Spodobała mi się graficzna strona produktu. Etykieta wygląda bardzo schludnie, są na niej wszystkie istotne informacje. Kosmetyk zamykamy klapką, więc dozowanie nie sprawia żadnego problemu. 


Konsystencja? Bajka! Niewielka ilość szamponu spokojnie wystarczy na umycie średnio długich włosów. Kosmetyk pięknie pachnie, tak naturalnie, nieco kremowo. Zapach utrzymuje się na włosach przez jakiś czas, a nie tylko w momencie, gdy myjemy szamponem czuprynę. 


Szampon sprawdza się u mnie idealnie. Działa na włosy jak trzeba, nie tworzy na mojej głowie obrazu nędzy i rozpaczy. Dzięki niemu pasma są błyszczące, miękkie, wygładzone, odżywione i w stu procentach nawilżone. Nie mam żadnych kłopotów z ich rozczesaniem, nawet w okolicach końcówek.

 Czasem i mój facet podkradnie arganowy szampon Equilibra i wiecie co? Również jest z niego zadowolony. Muszę więc koniecznie zakupić kolejne opakowanie tego kosmetyku, bo pierwsze powolutku staje się puste. Cena nie szokuje, także czemu nie ;) 

wtorek, 16 maja 2017

Herbaciany prezent - Basilur Tea

Nie wiem czy wiecie, ale jeśli śledzicie mnie na bieżąco to tak, że należę do osób, które dosłownie ubóstwiają herbatę. Nie jestem jednak szczególnie wybredna, chętnie piję herbatki owocowe, czarne, zielone. Szukam natomiast niebanalnych połączeń smakowych i produktów w ciekawych opakowaniach. Taka jest herbata od Basilur Tea... Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak pięknie zapakowanym suszem... Coś wspaniałego! Popatrzcie sami. 

 










Waga: 100 g
Cena: 21.58 zł 47.95 zł do kupienia tutaj
Moja opinia: 
Widzicie to cudo? Czyż nie jest piękne? Ja jestem zachwycona tą uroczą, ale jakże elegancką puszką. Wierzcie mi... Wypiję herbatkę, opróżnię puszkę, a następnie wypełnię ją jakimiś drobiazgami typu kolczyki, wisiorki itp. Tak zapakowana herbata, będzie idealnym prezentem dla mamy, babci, cioci, koleżanki itp. Z okazji imienin, urodzin, albo tak od serca. Produkt Basilur sprawdzi się w każdej sytuacji.

We wnętrzu puszki znalazłam herbatę zapakowaną w strunowy woreczek. Dodatkowo, producent pomyślał o dołączeniu papierowych filtrów do zaparzania. Mogę więc przygotować swój ulubiony napar i nie męczyć się z fruwającymi po filiżance "elementami" herbaty.

Przygotowany napój jest niezwykle orzeźwiający, odpowiednio gaszący pragnienie i zwyczajnie smaczny. Uwielbiam czarne herbaty, a ta szczególnie przypadła mi do gustu. Wyczuwam nutkę pomarańczy, która nadaje całości nieco egzotycznego wyrazu. Róża i bergamotka tworzy harmonijną całość i nieco uspokaja charakter naparu. Romance jest przepyszna! Wierzcie mi na słowo, a jeśli nie chcecie, to same spróbujcie produktu Basilur. Będziecie zachwycone!