czwartek, 7 listopada 2013

Intensywne nawilżanie.

Jeśli mam czas stosuje maseczki, jeśli nie mam czasu to ... wykonuje pewne czynności w maseczkach na twarzy ;) Tak więc jak widać jestem ich wielką fanką i lubię niewielkie pojemności tych saszetkowych kosmetyków. Wykorzystuje wszystko do samego końca, pozostające resztki nie walają się po półkach. Dziś pokażę wam maseczkę od firmy Floslek. Firma ta była sponsorem naszego wrześniowego spotkania blogujących mam.



Od producenta / Sposób użycia:

Skład:
Pojemność: 2 x 5ml
Cena: 3.25 zł
Moja opinia:
Maseczka ma troszkę rzadką konsystencję, jednakże jest to pod pewnym względem plus, który ułatwia rozprowadzenie białej masy na twarzy, szyi i dekolcie. Pachnie delikatnie, ale nie zachwycająco. Z reguły nie wybieram maseczek o wyszukanych aromatach, ponieważ zwykle i tak zastosuje potem jakiś kremik, który utemperuje pozostawiony na skórze wcześniejszy zapach. 


Zgodnie z zaleceniem producenta, pozostawiłam maseczkę na 10 minut po czym nadmiar usunęłam wacikiem kosmetycznym. Moja skóra była tak przesuszona, że nadmiaru było niewiele i praktycznie nie było co usuwać ;) Chyba faktycznie tego właśnie potrzebowała... Zostałam zaskoczona przyjemnym uczuciem nawilżenia, gładkości i delikatności. Nawet lepkiej warstwy nie było co zdarza się często przy niewymagających spłukiwania wodą maseczkach. Jedna saszetka wystarczyła mi spokojnie na dwie aplikacje, pomimo tego że nasmarowałam się obficie. Myślę, że za niewielkie pieniądze można w sposób szybki poprawić kondycje swej skóry. Ta maseczka skierowana jest dla pań powyżej 25 lat (troszkę mi brakuje do tego pułapu ;))

Jeśli nie znacie kosmetyków Floslek zapoznajcie się z ofertą tutaj. Tradycyjnie zachęcam do polubienia firmowego profilu na Facebooku tutaj.
A wy lubicie maseczki ? 

2 komentarze:

  1. Tak sie jakoś złożyło, ze właśnie w niej siedze, efekt poznam za chwilę.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 To co kobieta lubi najbardziej... , Blogger