środa, 20 listopada 2013

Bubel z Biedronki.

Lubię szperać na kosmetycznych półkach w Biedronce bo co tu ukrywać, ceny niewygórowane, a często wybór różnych pierdółek jest imponujący. Bodajże w październiku skusiłam się na nowy balsam do ust w kapselku. Można było wybrać Colę, Sprite lub Fantę. Zdecydowałam się na ten ostatni wariant. Niestety była to błędna decyzja i pieniądze wyrzucone w błoto.




Balsam kosztował chyba coś ok. 7 zł. Nie chcę wprowadzać was w błąd, ale wydaje mi się że tyle za niego zapłaciłam. Poza ciekawym, małym, ale zgrabnym opakowaniem wnętrze zalatuje beznadziejnością. Na pewno nie pachnie "toto" popularnym napojem, ani też nie smakuje jak on. Oblepia niemiłosiernie usta, włosy przyklejają się do warg. O matko, ależ byłam naiwna. Za takie pieniądze kupiłabym sobie dobrej jakości masło do ust. O nawilżeniu, wygładzeniu mogę tylko pomarzyć i poczytać na ulotce. No więc odrzuciłam fantowy wynalazek w ciemne dno szuflady i wyciągnęłam niezawodny Blistex. 



To prawdziwy przyjemniaczek, który noszę obecnie w torebce. Zdaje sobie sprawę z niehigieniczności podczas jego nakładania, ale i tak go lubię. Działa jak prawdziwy opatrunek, przyjemny mentolowy zapach i lekkie uczucie świeżości na ustach należą do głównych zalet. Wyobraźcie sobie, że ma słodki smak. Idealnie nawilża i wiem, że będzie obowiązkowym kosmetykiem zimowym. Kosztuje bodajże niecałe 10 zł za 7 ml. Fanta 7 zł za 3.4 g badziewia. Co wybrać ? Chyba znacie już moją odpowiedź :) 

15 komentarzy:

  1. Dobrze,ze nie widziałam w mojej Biedronce tego "cuda" bo znając moje zamiłowanie do takich gadżetów pewnie bym się na niego skusiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie dlatego, że lubię takie pierdoły skusiłam się na nieszczęsną Fantę :/

      Usuń
  2. Nie używałam żadnego z nich, obecnie używam Tisane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niedawno wykończyłam Tisane w sztyfcie. Cudo ;)

      Usuń
  3. nie mialam ani jednego ani drugiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W związku z tym tego pierwszego nie polecam :)

      Usuń
  4. Chciałam kupić te pomadki w Biedronce,ale jednak się powstrzymałam :) i chyba dobrze zrobiłam. Obserwuję i zapraszam do mnie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana bardzo dobrze zrobiłaś. Szkoda pieniążków na takie wymysły, lepiej sobie kupić wspomniany Blistex. Idealny na chłody.

      Usuń
  5. o proszę a ja nie widziałam w biedronie takich balsamów a wygląda ciekawie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba polować na nowinki kosmetyczne z Biedronki bo nie w każdej są :)

      Usuń
  6. Miałam kiedyś Lip Smacker Fanta i smakował i pachniał kubek w kubek jak fanta!

    OdpowiedzUsuń
  7. no fajnie wygląda, musieli czymś nadrobić beznadziejność produktu :-D A tego drugiego to dla mnie nowość.

    OdpowiedzUsuń
  8. Również posiadam ten balsam i jestem zadowolona, wcale nie skleja mi ust, jest dość lekki, przyjemnie natłuszcza, pachnie ładnie, może nie do końca dokładnie tak samo jak napój, ale przyjemnie, więc bez zarzutów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze powtarzam: Ile testujących tyle opinii :)

      Usuń

Copyright © 2016 To co kobieta lubi najbardziej... , Blogger