niedziela, 24 maja 2015

Mydło w płynie "Miłosne marzenie"- Balea

Znam kosmetyki Balea, które szturmem zdobyły serca wielu kobiet w naszym kraju. Niemcy to jednak mają świetne produkty ;) Głównie żele pod prysznic tej marki, często gościły w mojej łazience. Tym razem to nie ten typ kosmetyku, będzie głównym punktem mojej recenzji. Od Drogerii Joanna, otrzymałam ogromną pakę produktów Balea, a dziś zamierzam przedstawić jeden z nich.





Od producenta:
Łagodne mydło w płynie delikatnie myje, a dzięki bogatemu składowi zapewnia skórze dłoni aksamitną miękkość i gładki wygląd. Pozostawia naturalny poziom nawilżenia skóry oraz delikatny kwiatowy zapach. Neutralne pH, produkt wegański, przebadany dermatologicznie.
Skład:
AQUA · SODIUM LAURETH SULFATE · COCAMIDOPROPYL BETAINE · COCAMIDE DEA · GLYCERIN · SODIUM BENZOATE · GLYCOL DISTEARATE · PARFUM · UREA · LACTIC ACID · SORBITOL · POTASSIUM SORBATE · SODIUM LACTATE · LAURETH-4 · STYRENE/ACRYLATES COPOLYMER · TETRASODIUM GLUTAMATE DIACETATE · COCO-GLUCOSIDE · CITRIC ACID · SODIUM CHLORIDE · BENZYL SALICYLATE · ALPHA-ISOMETHYL IONONE · CI 12490 · CI 51319
Pojemność: 300 g
Cena: 9 zł do kupienia tutaj
Moja opinia:
Skusiłam się akurat na to mydło, ponieważ miałam już z tej romantycznej serii krem do rąk, który po prostu był fantastyczny. Chciałam sprawdzić, czy i mydło będzie równie skuteczne.
Kto zna kosmetyki Balea ten wie, że ich producent, dużą uwagę przywiązuje do wyglądu zewnętrznego produktu. Muszę przyznać, iż opakowania czy to żeli, mydeł, bądź innych mazidełek do ciała, zachwycają pod względem barwnej, ale nie tandetnej etykiety. Jeśli znacie język niemiecki, spokojnie rozszyfrujecie wypisane obietnice producenta, które zwykle się sprawdzają. Unikat? Najwidoczniej!
Butelka mydła, została wyposażona w solidną, niezawodną pompkę, dozującą odpowiednią ilość kosmetyku. Jedno naciśnięcie wystarczy, by na dłoni pojawiła się akuratna dawka.


Mydło posiada idealną, kremową, niezbyt wodnistą konsystencję. Znakomicie współpracuje ze skórą i wytwarza obfitą pianę, bez konieczności gruntownego pocierania dłoni. Zapach jest fenomenalny! Mnie kojarzy się z maleńkimi fiołkami, które wczesną wiosną oszałamiają słodkim, a jednocześnie świeżym aromatem. Tutaj sytuacja wygląda podobnie, a na trwałość zapachu, chyba nie śmiałabym narzekać. 


Mydło czyni to, co czynić powinno. Odpowiednio myje dłonie, nie wysusza, nie podrażnia skóry. Osoby wrażliwe mogą bez wyrzeczeń czy umiaru, zabrać się za użytkowanie mydełka "Miłosne marzenie". Łapki zyskują nawet nieco nawilżenia i gładkości, co stanie się bardziej odczuwalne, przy dłuższym i systematycznym stosowaniu. 

1 komentarz:

  1. Miałam to mydełko:) zgadzam się z tym ,co tu napisałaś

    OdpowiedzUsuń