piątek, 5 czerwca 2015

Pielęgnacja włosów z kosmetykami Timotei.

Lubicie produkty Timotei? Ja dawno nie miałam nic z tych kosmetyków, więc z przyjemnością skorzystałam z propozycji Pani Karoliny i do testów otrzymałam dwa cudeńka: szampon oraz odżywkę. Czy spełniły oczekiwania i jednocześnie powróciły z wielką pompą do mojej łazienki?


Kosmetyki należą do serii "Moc i blask". Obydwa czarują zawartością Róży z Jerycha. Moje egzemplarze, zostały wzbogacone ekstraktem z alpejskich ziół. 


Buteleczki wyposażono w wygodny dozownik "press". Dzięki temu, aplikacja kosmetyków jest naprawdę prosta, szybka i precyzyjna. Nie wylewamy nadmiaru szamponu czy odżywki, ale mamy możliwość swobodnego dostosowania ilości produktu do własnych potrzeb. Trzeba jeszcze zaznaczyć, że opakowania tych kosmetyków, zostały wykonane z myślą o ochronie środowiska. Można je w pełni recyklingować! 


A teraz przyjrzyjmy się bliżej każdemu kosmetykowi. Zacznę od szamponu....


Skład:
Pojemność: 250 ml
Cena: ok. 7 zł
Moja opinia:
Jak widać, a mam nadzieję że tak jest, szampon ma ciekawy, bo zielonkawy kolorek. Przez przeźroczystą butelkę, dostrzegamy ile jeszcze go zostało. Jeśli chodzi o zapach, to nie przywodzi mi  na myśl czegoś konkretnego, ale należy do bardzo przyjemnych, takich rześkich i energetyzujących.
Konsystencja szamponu nie przypomina zwykłej wody, ani też galaretowatej substancji. Niewielka ilość kosmetyku w zgięciu dłoni, spokojnie wystarczy na umycie włosów o średniej długości. Szampon oczyszcza pasma wprost idealnie. Nie ważne czy stosujemy go w ramach odświeżenia czy dokładnego umycia włosów z produktów stylizujących. Spisuje się świetnie. Nie podrażnia, ani też nie wywołuje nalotu łupieżu. Przyjemny produkt do codziennego stosowania. Samodzielnie niespecjalnie nabłyszcza, ale w towarzystwie odżywki pobija rekordy skuteczności... 


Skład:
Pojemność: 200 ml
Cena: ok. 8 zł
Moja opinia:
Tutaj nie mamy już możliwości podglądania znikającej zawartości. Jednak lekkość buteleczki, powinna nam dać do zrozumienia czy za niedługi czas, trzeba kupić kolejne opakowanie. Konsystencja odżywki przypomina biały mus, który z łatwością rozprowadzimy nawet na długich włosach. Jeśli chodzi o zapach, to odbiega on troszkę od tego, co mieliśmy okazję poznać w przypadku szamponu. Jednak aromat kosmetyku nie jest nieprzyjemny, tylko specyficzny :)
Odżywka dobrze się spłukuje, nie pozostaje na włosach, pomimo obfitego polewania ich wodą. Czy działa? W moim przypadku tak! Odbija włosy od skóry głowy, sprawia że stają się zdecydowanie bardziej błyszczące, nawilżone, miękkie i delikatne. Nie puszą się, nie plączą. Jestem ciekawa czy poradzi sobie z rozdwojonymi końcówkami, ale kwestię tę sprawdzę kiedy będzie mnie męczył ten właśnie problem :) Jedynym minusem kosmetyku, jest jego słaba wydajność. Gdy ma się włosy długie, nie nacieszymy się długo zawartością pojedynczej buteleczki. Trzeba zrobić zapas, ale cena nie zrujnuje portfela. 

Fajny zestawik do pielęgnacji włosów normalnych. Jeśli dawno nie miałyście okazji testować produktów Timotei, zaryzykujcie inwestując w powyższe kosmetyki.

2 komentarze:

  1. Sama się sobie dziwię,ze unikałam kosmetyków Tomotei.Ta seria jest całkiem przyjemna

    OdpowiedzUsuń