wtorek, 26 kwietnia 2016

Wypełniacz ust Lustrzany Blask.

Akurat na usta nie powinnam narzekać. Wydaje mi się, że nie są zbyt małe, ale też daleko im do ust Angeliny Jolie :) Zaciekawił mnie jednak pewien kosmetyk marki Dermo Future Precision i postanowiłam zaryzykować... W końcu nie mam nic do stracenia, a może jakieś zmiany będą widoczne?! W sumie chciałam aby moje usta nabrały koloru i stały się nieco wygładzone. Czy kosmetyk zdał u mnie egzamin pozytywnie? 





Od producenta:


Skład:

Pojemność: 12 ml
Cena: ok. 17 zł
Moja opinia: 
Mam uraz do strzykawek i na początku, ta widniejąca na opakowaniu, diabelnie mnie przestraszyła! Na szczęście, gdy zerknęłam do wnętrza kartonowego pudełeczka, uśmiechnęłam się z zadowoleniem i poczułam ulgę. Kosmetyk ze strzykawką nie ma nic wspólnego! 
Wypełniacz znajdziemy w niewielkiej tubce, jakie są zwykle zarezerwowane dla wszelakiego rodzaju balsamów czy błyszczyków do ust. Fajne rozwiązanie, bo gdybym miała się jeszcze kłóć po twarzy, to chyba oszalałabym ze strachu :)



Kosmetyk nie sprawia żadnych problemów podczas aplikacji, chociaż jego konsystencja mogłaby być nieco luźniejsza. Na początku zwarta struktura mi przeszkadzała, ale potem doszłam do wprawy. Wypełniacz nie posiada jakiegoś specjalnego zapachu, taki zwyklaczek bym powiedziała ;) Może to i lepiej, gdyż od takiego kosmetyku nie wymagam dostarczenia wielkich wrażeń aromatycznych, a chcę skupić się w stu procentach na obserwacji działania.

Kiedy pierwszy raz nałożyłam wypełniacz na swoje usta myślałam, że nie wytrzymam! Wargi piekły, mrowiły, nie mogłam sobie z tym poradzić. Przy kolejnych aplikacjach było znacznie lepiej, a nieprzyjemne uczucie znikło całkowicie. Wypełniacz niestety lubi migrować na ustach, zbierać się w załamaniach, więc przygotujcie się na kilkukrotne nakładanie go w ciągu dnia. Ja nawet przed snem sięgałam po ten produkt, a rankiem nie budziłam się jednak ze zlepionymi wargami.

Jak działa to maleństwo? Cóż, trzeba uzbroić się w cierpliwość. Nie spodziewajcie się, że po pięciu minutach czy nawet po całym dniu stosowania wypełniacza, wasze usta będą wyglądały olśniewająco. Niestety, to jest minus tego produktu - powolne działanie. Jednak bodajże po tygodniu zaobserwowałam, że wargi stały się wygładzone, miękkie i zyskały ładny koloryt. Z tym powiększeniem wiele wam nie pomogę... Myślę, że przy dłuższym, systematycznym sięganiu po ten wypełniacz, osiągnięcie całkiem fajne efekty. Warto spróbować :)


Kosmetyk otrzymałam w ramach akcji "Testuję z Twoim Źródłem Urody".

FB_IMG_1441630671752.jpg

1 komentarz:

  1. Miałam, ale u mnie poszedł w świat, bo nie potrzebuje takich produktów :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 To co kobieta lubi najbardziej... , Blogger