piątek, 15 lipca 2016

Nawilżający olejek do ust Eveline Cosmetics

Ta nowość od Eveline Cosmetics zaciekawiła mnie niesamowicie. Nigdy wcześniej nie miałam żadnego olejku do ust, więc przed produktem pojawiło się ogromne wyzwanie. Kosmetyk aplikuję też po użyciu peelingu, który pokazywałam wam tutaj. Jak debiutant się u mnie sprawdza? Czytajcie dalej :) 







Od producenta:

Skład:

Pojemność: 7 ml
Cena: 11.54 zł 9.23 zł do kupienia tutaj
Moja opinia:
Ja mam akurat wersję żurawinową, ale jest też olejek o zapachu waniliowym. W sumie cieszę się, że trafiłam akurat na ten kosmetyk. Balsamów i błyszczyków o aromacie wanilii mam sporo, natomiast żurawinowe nuty są nieco "egzotyczne" jeśli chodzi o mazidła do ust. W tym przypadku zapach olejku nie jest zbyt nachalny, przesłodzony do granic możliwości. Po pewnym czasie się do niego przyzwyczajamy, ale nie nudzimy, co daje nam możliwość całkowitego wykorzystania kosmetyku. Przyznaję, że niektóre pomadki wyrzuciłam, bo ich zapach był później dla mnie nie do zniesienia. Natomiast z taką nowością Eveline nie rozstanę się do momentu jej stuprocentowego zużycia. 

Olejek aplikujemy tak jak zwykły błyszczyk. Nie ma tutaj żadnej filozofii, jest natomiast łatwość i szybkość podczas stosowania. Nie trzeba też szukać lusterka aby umieścić olejek na ustach. Konsystencja kosmetyku nie będzie dla żadnej z was wielkim zaskoczeniem. Fajnie, że olejek nie spływa z warg, nie zbiera się w załamaniach. Oczywiście zniknie gdy sięgniemy po napój czy przekąskę, ale jeśli nic nie jemy i nie pijemy, trwa dzielnie na swoim miejscu.


Olejek pozostawia na ustach efekt tafli wody, co nie wygląda tandetnie, ale mocno kusząco ;) Przypadła mi do gustu taka zmiana, chętnie więc aplikuję olejek na wargi i cieszę się uzyskanym efektem. Dzięki niemu usta są świetnie nawilżone, zabezpieczone przed działaniem wiatru i słońca (SPF 10). Przy dłuższym stosowaniu, zaobserwować można wyraźniejszy kontur warg i ich rewelacyjną gładkość. Nie nastawiajcie się więc na maksymalną skuteczność olejku po 5 minutach, ale uzbroicie się w cierpliwość, bo będziecie nim zachwycone. 


3 komentarze:

  1. skusiłabym się na niego :)

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Olejku do ust jeszcze nie miałam, trzeba będzie to zmienić.

    OdpowiedzUsuń