poniedziałek, 12 września 2016

Wosk do depilacji twarzy z olejkiem różanym i z drzewa herbacianego

Wosk do depilacji twarzy z olejkiem różanym i z drzewa herbacianego
Czasem potrzebujemy produktu tego typu, więc jeśli szukacie skutecznego wosku dla siebie, ten od Coloris mogę wam polecić. 

http://www.coloris.biz/ 

VELVETIC, WOSK DO DEPILACJI TWARZY Z OLEJKIEM RÓŻANYM I Z DRZEWA HERBACIANEGO




Od producenta:

Skład:
Moja opinia: 
Nie będę się zbyt długo rozwodzić nad tym oto produktem. Uważam, że albo taki wosk działa jak trzeba, albo lepiej po niego nie sięgać i skusić się na wyrób innej firmy. Plasterki Velvetic spełniły moje oczekiwania w stu procentach. 

W opakowaniu znajdziemy 12 niewielkich plasterków i dwie chusteczki nasączone oliwką. Taki zestaw pozwala na precyzyjne usunięcie niechcianego owłosienia. Jak wiadomo, okolice twarzy są bardzo wrażliwe, więc wosk też musi działać odpowiednio delikatnie. Produkt firmy Coloris skutecznie rozprawia się nawet z najmniejszymi włoskami. Nie muszę wspomagać się pęsetką, bo wosk samodzielnie radzi sobie idealnie. Doskonale przylega do skóry, nie odlepia się bez naszej kontroli. Oczywiście wyrywanie włosków nie staje się przyjemniejsze, ale z pewnością precyzyjne:) 

Po oczyszczeniu skóry dołączoną do zestawu chusteczką, nie pozostaje nawet ślad wosku. Warto jednak nieco wcześniej przeprowadzić próbę uczuleniową. Mnie nic złego się nie stało, ale wiecie, każdy z nas jest inny :)

wtorek, 6 września 2016

Ochronny balsam do ust z filtrem przeciwsłonecznym

Ochronny balsam do ust z filtrem przeciwsłonecznym
Lato powoli zmierza ku końcowi, ale ja nie zapominam o ochronie przeciwsłonecznej. Nie myślę tutaj o noszeniu nakrycia głowy itp., chociaż to też jest bardzo ważne. Dziś chciałam wam przedstawić pewien kosmetyk od Coloris, który zawiera wysoki filtr przeciwsłoneczny. 

http://www.coloris.biz/ 




Od producenta:
Skład:

Cena: 6.99 zł do kupienia tutaj
Moja opinia: 
Mam sporą kolekcję przeróżnych mazideł do ust, ale ten balsam zajmuje szczególne miejsce w mojej torebce. Bez niego nie wychodzę z domu! I chociaż jestem wielką fanką pomadek o jakichś wymyślnych zapachach, to ten niepozorny kosmetyk skradł moje serducho już na samym początku.

Balsam jest niewielki, więc zmieści się w przepełnionej torebce albo kieszeni spodni czy kurtki. Produkt w formie sztyftu aplikujemy na usta w tempie błyskawicznym i w każdej sytuacji. Mechanizm za pomocą którego wysuwamy balsam z opakowania, działa bez zarzutu, nie zacina się nawet po dłuższym użytkowaniu. 



Balsam jest bezbarwny, o prawie niewyczuwalnym zapachu. Nie pozostawia gorzkiego posmaku na ustach, nie zbiera się w kącikach. Jego odpowiednia struktura sprawia, że pod wpływem ciepła skóry, kosmetyk aplikuje się po prostu idealnie. Balsam nie obciąża ust, nie wywołuje żadnego dyskomfortu. Wspaniale nawilża i odżywia wargi, likwiduje odstające skórki. Mam nadzieję, że zabezpiecza moje usta przed negatywnym działaniem słońca i wiatru. Po dwumiesięcznej spiekocie, nie zmagałam się z poparzeniami słonecznymi, więc chyba faktycznie balsamik działa zgodnie z obietnicami producenta :)

środa, 31 sierpnia 2016

Chłodzący żel antycellulitowy od Equilibra

Chłodzący żel antycellulitowy od Equilibra
Dziewczyny, jeśli nie macie cellulitu, to nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo wam zazdroszczę. Cellulit to moja zmora z którą zmagam się już od dłuższego czasu. Obecnie zmodyfikowałam nieco swoją dietę, zaczęłam się więcej ruszać i znalazłam kosmetyk, który faktycznie "coś" robi. Właśnie dziś chcę wam przedstawić ten rewelacyjny produkt antycellulitowy od Equilibra. 


http://equilibra.pl/ 



Od producenta:

Skład:

Pojemność: 200 ml
Cena: 39.99 zł do kupienia tutaj
Moja opinia: 
Należę do osób, które niespecjalnie wierzą w działanie takich preparatów. Zraziłam się wielokrotnie, masa kosmetyków antycellulitowych nie spełniła moich oczekiwań. Dlatego też z pewną obawą podeszłam do testu produktu od Equilibra. Mam jednak duże zaufanie do marki i postanowiłam zaryzykować.

Żel mieści się w smukłej, nieco miękkiej tubie, o ładnej, nienachalnej grafice. Opakowanie dodatkowo zabezpieczono tekturowym pudełeczkiem, na którym znajdziemy wszystkie wymagane informacje odnośnie kosmetyku. Tubka zamykana na zatrzask, jest w tym przypadku idealnym rozwiązaniem. 

 
 Żel ma faktycznie konsystencję żelu, a nie płynnej, niepodobnej do niczego substancji. Można go łatwo i szybko rozprowadzić, a aplikację uprzyjemnia świeży, energetyzujący, aloesowy zapach. Kolor żelu nawiązuje do głównego składnika - to "żywa" zieleń :)


 Producent mile zaskakuje. Do żelu dorzuca i profesjonalny masażer, który ułatwi stosowanie kosmetyku, a także pozwoli precyzyjnie go rozprowadzić. Masaż jest przecież tak ważny w walce z cellulitem. 
Masażer ma niewielki rozmiar, dobrze leży w dłoni i... wykonuje kawał dobrej roboty :)


 
 A teraz działanie... Tak jak już wspominałam, nie jestem fanką preparatów antycellulitowych. Jednak aby pozbyć się problemu, trzeba działać! Doskonale wiecie, że sama aplikacja kosmetyku wiele wam nie zdoła pomóc. Należy dodatkowo zmodyfikować swoje menu i ruszać się drogie panie. Wtedy stosowanie antycellulitowych specyfików będzie miało większy sens.

Kosmetyk od Equilibra stosowałam dwa razy dziennie. Przeprowadzałam dodatkowo masaż dołączonym do produktu masażerem. Nie zapominałam o większej aktywności fizycznej i zdrowym jedzeniu. Wiecie co? Już po dwóch tygodniach pojawiły się efekty takiej kuracji. Skóra stała się gładka, zdecydowanie bardziej jędrna i napięta. Żel świetnie nawilża, nie wywołuje podrażnień i przyjemnie chłodzi. Na plus zasługuje duża zawartość aloesu w składzie, więc kosmetyk jest faktycznie aloesowym preparatem, nie tylko z nazwy. Jeśli szukacie fajnego produktu antycellulitowego, ale nie nastawiacie się tylko na jego stosowanie, bez zmian w menu itp., to zwróćcie szczególną uwagę na kosmetyk od Equilibra. Ja jestem z niego bardzo zadowolona.

sobota, 27 sierpnia 2016

Szczotka w biedronki :)

Szczotka w biedronki :)
Szczotki do włosów, to dla mnie temat rzeka. Wchodząc do drogerii i przeglądając szafeczki z tymi gadżetami, nie potrafię zdecydować się na konkretną sztukę. Zwykle zakupy kończą się sukcesem, ale bez pomocy pań z obsługi tak gładko by nie poszło :) Tym razem mogłam stać się posiadaczką prze fantastycznej szczotki do włosów dzięki uprzejmości właścicielki sklepu e-fryzjernia.pl Uwielbiam przeglądać stronkę internetową sklepu, bo można tam znaleźć prawdziwe perełki. Dziś o uroczej, a jednocześnie solidnej szczotce w... biedroneczki! 






Wymiary:
- długość całkowita: 25cm
- długość rączki: 12cm
- długość korpusu: 13cm
Cena: 21.99 zł do kupienia tutaj
Moja opinia:
Z szczotkami do włosów bywa różnie. Miałam kilka takich egzemplarzy, które rozwaliły się w tempie natychmiastowym. Były też szczotki szarpiące włosy na potęgę, albo nawet wyrywające kilka kłaczków za jednym pociągnięciem. Tak, jestem weteranem jeśli chodzi o nabywanie kolejnych sztuk tego przyrządu :)  Myślę, że trafiłam jednak na szczotkę, mającą ogromną szansę przetrwać wraz ze mną wiele dni. Nie należę do osób, które troszczą się o ten przedmiot, ale obiecuję, iż o biedronkową szczotkę będę dbała jak należy :) 



 Szczotka przypadła mi do gustu, gdy tylko rzuciłam na nią okiem. Taki gadżet jest w stanie poprawić mój kiepski nastrój. Grafika z uroczymi biedronkami to coś, z czym spotkałam się po raz pierwszy. Na drogeryjnych półkach na próżno szukać identycznej, więc wiecie już, że zakupy w sklepie e-fryzjernia.pl będą obowiązkiem! Przyjemnym, a co najważniejsze, nie rujnującym portfela.

Szczotka wspaniale rozczesuje, wygładza włosy trudne do ujarzmienia. Moje falowane poddały się jej działaniu, nie psuły efektu niekontrolowanym elektryzowaniem. Produkt nie szarpie włosów, ale idealnie rozplątuje każdy kosmyk. Nawet końcówki, a to z nimi miałam zawsze ogromny problem. Przy pomocy takiej szczotki, tworzenie fryzur jest banalnie proste i przyjemne. Gadżet dobrze leży w dłoni, nie wyślizguje się, nie jest zbyt ciężki, więc nie pozostaje mi nic innego, jak polecić wam to urocze, biedronkowe cudeńko. Jestem przekonana, że z takiej szczotki będziecie bardzo zadowolone.

środa, 24 sierpnia 2016

Program Nowości Rossmann

Program Nowości Rossmann

Nawilżający krem do depilacji.

Nawilżający krem do depilacji.
Co jak co, ale kremy do depilacji zawiodły mnie wielokrotnie. Na swojej drodze spotkałam prawdziwe buble, które po jednokrotnym użyciu wylądowały w koszu. Dlatego też zrozumiecie moje obawy w stosunku do nowości od firmy Coloris... 


VELVETIC, NAWILŻAJĄCY KREM DO DEPILACJI





Od producenta:


Skład:

Pojemność: 100 ml
Cena: ok. 7 zł
Moja opinia:
Przygodę z kosmetykiem zaczęłam oczywiście od oględzin pudełeczka. Prezentuje się ono całkiem fajnie, ma przyjemną dla oka kolorystykę, a także zostało idealnie opisane. Myślę, że żadna z was nie będzie miała problemów z instrukcją obsługi tego produktu.
Sam krem mieści się w niewielkiej, bardzo poręcznej tubce. Jest zakręcana, więc mokrymi dłońmi będzie ciężko ją otworzyć i zamknąć, ale to tylko maleńka wada kosmetyku, do której w sumie można przywyknąć. Producent nie zapomniał o szpatułce do rozprowadzania kremu i usuwania go wraz z włoskami. Gadżet należy do solidnie wykonanych, nie odgina się pod mocniejszym naciskiem. 



W kremach do depilacji okrutnie drażni mnie zapach. W tym przypadku jest przyjemny, może nie najpiękniejszy pod słońcem, ale co najważniejsze, znośny i uprzyjemniający proces depilacji. Konsystencja też na plus, nie spływa ze skóry, daje się idealnie rozprowadzić nawet w trudno dostępnych miejscach.



Moje ogólne odczucia w stosunku do kosmetyku, są jak najbardziej pozytywne. Pomimo wcześniejszych uprzedzeń krem mile wspominam, z pewnością powrócę do niego w najbliższym czasie. Zapewnia precyzyjną depilację bez bólu, bez podrażnień i wrastających włosków. To idealna opcja dla wrażliwców, ale musicie pamiętać o wcześniejszym przeprowadzeniu próby alergicznej. U mnie żadna negatywna reakcja nie wystąpiła.
Krem nie wysusza skóry, delikatnie nawilża. Nie jest może zbyt wydajny, ale cena nie rujnuje kobiecego portfela. 

czwartek, 11 sierpnia 2016

Delikatne mydełko do rąk i twarzy Equilibra.

Delikatne mydełko do rąk i twarzy Equilibra.
W trosce o delikatną, wrażliwą skórę dziecka, firma Equilibra pomyślała o stworzeniu łagodnych, a jednocześnie skutecznych kosmetyków dla takich małych szkrabów. Znam doskonale ich produkty, mam wśród nich swoich ulubieńców. Dlatego też bez żadnych obaw podsunęłam nowość dzieciom, a i sama od czasu do czasu podkradałam im testowany kosmetyk.





Od producenta:

Skład:

Pojemność: 250 ml
Cena: 18.99 zł do kupienia tutaj
Moja opinia: 
Jeśli chodzi o opakowania kosmetyków dla dzieci, to cenię sobie poręczność tubek czy buteleczek. W tym przypadku, producent zaserwował nam rewelacyjne opakowanie, które sprawdza się w każdej sytuacji. Odpowiednio wyprofilowana butelka, została wyposażona w solidną pompkę z łatwym zamknięciem i otwarciem. Jeden ruch dłoni wystarczy, by zaaplikować odpowiednią ilość kosmetyku, potrzebną do jednokrotnego zużycia. Nie toleruję marnowania produktów myjących, więc udogodnienie tego typu przyjęłam z wielką radością. Dodatkowo, starsze dzieci mogą samodzielnie używać mydła. 



Jestem zachwycona konsystencją mydła od Equilibra. Nie spływa z dłoni i ciała, dobrze się pieni, bezproblemowo spłukuje. Moje dzieci ochoczo zabrały się za tworzenie wielkiej piany, więc chyba ta zaleta produktu została odpowiednio doceniona :) Zapach kosmetyku również nie rozczarował... Jest bardzo delikatny, nieco pudrowy, ale w całej kompozycji aromatycznej wyczuwam nutki aloesowe. 


Mydło moje dzieci używały i nadal używają kilka razy w ciągu dnia. Myją nim buzie, rączki. Kosmetyk nie szczypie w oczy, co je bardzo ucieszyło, a także zachęciło do systematycznego dbania o higienę :)
Kosmetyk znakomicie oczyszcza skórę, odpowiednio nawilża, a nie wysusza. Dba o jej gładkość, miękkość, a przede wszystkim nie "katuje" chemicznymi dodatkami. Mydło zawiera aż 98% składników pochodzenia naturalnego, więc dla mnie ma to decydujący wpływ na wybór produktu spośród innych. 
Kosmetyk jest bardzo wydajny, nie podrażnia skóry moich dzieci, także z pewnością zakupimy kolejne opakowanie tak fantastycznego mydła.


Copyright © 2016 To co kobieta lubi najbardziej... , Blogger