środa, 4 czerwca 2014

Depilacja pod kontrolą.

Depilacja pod kontrolą.
Dziś pokażę wam skuteczny i w miarę delikatny, pod względem bólu, sposób na precyzyjną depilację. Dzięki produktowi należącemu do ekskluzywnej linii Waxxpress, usuwanie niechcianego owłosienia może być znośne :) Aczkolwiek nie obejdzie się bez "auć" tyle, że jest to cecha charakterystyczna depilacji i nie można jej całkowicie wyeliminować :)






Od producenta:
Nie kremowy wosk, który usunie grube włoski. Najlepszy wosk, który można zastosować na całym ciele. Twoi klienci pokochają doskonałą formułę wosku, gwarantującą usuwanie uporczywych oraz krótkich włosków. Elastyczna formuła powoduje łatwość nakładania wosku. Idealny do woskowania miejsc intymnych oraz delikatnej skóry.
Skład:
Pojemność: 100 ml
Cena: 12 zł do kupienia tutaj
Moja opinia:
Nie lubię depilatorów, maszynki dają kiepskie i krótkotrwałe efekty, musiałam więc gruntownie przetestować ten wosk. Jeszcze nigdy nie miałam takiego w rolce. Dzięki mechanizmowi roll - on precyzyjna aplikacja wosku jest dziecinnie prosta. Co ważne, nie ma możliwości nałożyć go zbyt dużo, nic nam spływać nie będzie za sprawą akuratnej konsystencji. Do opakowania wosku otrzymałam jeszcze specjalne paski ma się rozumieć :) Wiecie pewnie, że trzeba je nałożyć na posmarowaną woskiem skórę, mocno docisnąć i ... zerwać pociągając za jeden róg paska. Bardzo ważna jest pewna zależność, wosk nakładamy zgodnie z kierunkiem wzrostu włosków, a usuwamy w przeciwnym. Dzięki temu możemy uzyskać idealnie gładką skórę i nawet te maleńkie włoski zostaną zlikwidowane. Wosk musi też być odpowiednio rozgrzany. Dacie sobie spokojnie ze wszystkim radę, chociaż nie ukrywam że taka forma depilacji zajmuję troszkę czasu. Za to późniejsze efekty są zadowalające i wynagradzają trud czy ból. 
Wosk nie powoduje nadmiernego zaczerwienienia skóry, nie podrażnia, nie uczula. Pozostałości produktu bez najmniejszego problemu usuniecie zwykłą oliwką. Po pewnym czasie włoski stają się słabsze i nie odrastają w tak szybkim tempie, nie zauważyłam także by zaczęły mi wrastać. Uważam, że wosk w rolce jest wydajny, cenowo nie szokuje, także jeśli macie ochotę wypróbować taką formę depilacji zachęcam :) 

O tym i innych rodzajach wosku, możecie poczytać na stronie producenta. Profil na Facebooku tutaj

wtorek, 3 czerwca 2014

Konkurs Frupp.

Konkurs Frupp.
Jeśli lubicie pyszności Frupp, ten konkurs jest właśnie dla was :) Więcej informacji na facebookowym profilu Frupp o tutaj. Ja się pewnie skuszę na wzięcie udziału o ile ciekawe hasło mi w głowie zaświta :)




Stopy już gotowe na przyjście lata :)

Stopy już gotowe na przyjście lata :)
W ramach współpracy, od firmy Coloris otrzymałam między innymi takie regenerujące serum do stópek...





Od producenta:
Skład:
Pojemność: 75 ml
Cena: 8.99 zł do kupienia tutaj
Moja opinia:
Opakowanie pod względem wyglądu nie wyróżnia się niczym szczególnym. Jest dokładnie i wyraziście opisane, lekkie, nie zajmujące zbyt dużej ilości miejsca bo stać też może. Dozownik typu "klik" czyli to co lubię najbardziej -nic nie dam rady zepsuć :) 


Serum to kosmetyk o akuratnej konsystencji, nie spływającej nadmiernie podczas aplikacji, puszystej i ogólnie bardzo przyjemnej. Wchłania się szybko i nie muszę czekać długo, długo by móc założyć skarpetki, które mam na stopach nawet w nocy :) Zapach produktu... rzecz gustu. Mnie się podoba, ale słyszałam też głosy krytyki, że taki dziwny i niezbyt pasujący do tej części ciała. No cóż, ja jestem zadowolona z wariantu aromatycznego, aczkolwiek jeśli miałabym wam go scharakteryzować, to byłabym w kropce. Zapach serum ciężko mi określić w kilku słowach. Na pewno jest odrobinę słodki, ale nie mdlący, kremowy, tyle że nie do końca. Fakt faktem mi pasuje:) 


Nie chciałam traktować swych pięt pumeksem, ponieważ w moim przypadku ten "gadżet" nie wpływa na nie pozytywnie. Ozonowe serum, przyczyniło się do kompletnej rezygnacji z gruntownego szorowania szorstkiej skóry stóp, ponieważ samodzielnie poradziło sobie z nią tak jak wymagałam. Nawilżyło, wygładziło, odżywiło i zmiękczyło. Czułam jak moje stopy dostają zastrzyk odpowiednich składników, które były im bardzo potrzebne. Nie wiem tylko jak kosmetyk działa pod względem niwelowania nadmiernego pocenia, nie mam z tym problemów więc się nie wypowiadam :) Serum w mym odczuciu jest bardzo wydajne i cenowo wypada korzystnie. 

Strona firmy Coloris (tutaj), sklep internetowy (tutaj), profil Laura Conti na Facebooku (tutaj). Jak dbacie o swe stopy ? W jaki sposób je rozpieszczacie ? 

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Syropy w puszkach.

Syropy w puszkach.
Dzieci lubią słodkie napoje, tyle że te które zazwyczaj spotykamy w sklepach, są naszpikowane konserwantami i innymi szkodliwymi dla zdrowia dodatkami. Problemem jest i opakowanie. Butelka ma krótki żywot, a w przypadku syropów brudzenie wszystkiego wokół podczas nalewania, może być skutecznym odstraszaczem. Ucieszyłam się w momencie, gdy dane mi było poznanie syropów w puszkach. Otrzymując przesyłkę od firmy Excellence S.A. przecierałam oczy ze zdumienia ! Tyle pyszności trafiło do mojej kuchni, kurier miał co dźwigać :) Nie przeciągając, zapraszam was na recenzje nowości - syropów w puszkach.


O firmie:
EXCELLENCE SA jest producentem syropów, napojów, wód funkcjonalnych i suplementów diety pod marką zamawiającego, jak również pod swoimi markami. Ważnym elementem naszej działalności jest też co-packing, czyli rozlew usługowy dla znanych marek napojowych oraz sieci supermarketów.
EXCELLECE SA stale rozwija, opracowuje i produkuje wyroby z grupy Health & Wellness.

Do testów otrzymałam komplet syropów, czyli aż 18 puszek w trzech smakach:

- Kubańskie Mojito
- Afrykański Granat
- Polska Malina




Poza pakowaniem syropów w puszki, produkt wyróżnia trafiony dozownik. Korek niekapek sprawia, że syrop nie wycieka, a opakowanie nie jest klejące. Na to czekałam :) 



Teraz wypada przedstawić poszczególne warianty smakowe, zacznijmy może od malinki :)



Od producenta / Skład:




Od producenta / Skład:




Od producenta / Skład:


Pojemność puszki: 700 ml
Cena: ok. 8 zł
Moja opinia:


Jeśli chodzi o smaki syropów to jestem na tak ! Każdy z tych trzech wariantów ma w sobie coś co przyciąga i zachęca do kosztowania. Syropy możemy spożywać w dowolny sposób, dolewać odrobinę do herbaty, tworzyć koktajle dla dzieci i drinki dla dorosłych. Mnie osobiście urzekła malinka, męża oczywiście mojito, a granat stał się ulubieńcem dzieci. Zawartość puszki pozwala na przygotowanie aż 7 litrów napoju, także wydajność też zasługuje na plus. Sam syrop jest bardzo słodki, więc nie polecam konsumpcji bez rozcieńczenia, aczkolwiek moje dzieci często piły go prosto z puszki :) Wysoka jakość produktu, ciekawe i wyraziste smaki, plus niespotykana forma opakowania sprawia, że syropy od Excellence S.A powinny być dostępne w każdym sklepie. Znakomity zamiennik "śmieciowych" pić, które tak często spotykamy i niestety kupujemy z konieczności. Syropy w puszkach to przyszłość polskiego rynku :) Tutaj znajdziecie listę sklepów, gdzie mam nadzieję spotkacie produkty firmy Excellence S.A. Tutaj natomiast macie ich profil na Facebooku, a tam... konkurs ! Bierzcie udział bo warto. 

Musztardy Konik - warte spróbowania.

Musztardy Konik - warte spróbowania.
Bardzo lubię musztardę i zajadam ją praktycznie każdego dnia. Moje dzieci też lubią taki dodatek do kanapek, ale w wersji łagodnej. Dzięki P.P.H. "ANKORP" Sp. z o.o. firmie produkującej Musztardy Konik, mogłam bliżej poznać zarówno smak musztardy ostrej jak i tej delikatniejszej.


O firmie:
Musztardy Konik to kontynuacja tradycji Galicyjskiej fabryki Octu i Musztardy „Gablenz i Syn”, mieszczącej się na krakowskim Zwierzyńcu, której geneza sięga 1880 roku. Jako jedyni z producentów musztard przygotowujemy nasze produkty na bazie tradycyjnych przepisów z XX w. wykorzystując tylko najlepsze, specjalnie wyselekcjonowane składniki m.in. ziarna gorczycy pochodzące wyłącznie z Polski. W produkcji zrezygnowaliśmy z zagęstników, konserwantów, sztucznych barwników, aromatów i innych dodatków, które są powszechnie stosowane przez większość producentów. W naszej fabryce produkcja musztardy odbywa się na zimno, dzięki temu naturalny miód i inne składniki zachowują swoje właściwości, co zapewnia jej wysoką jakość i niepowtarzalny smak.

A oto moja testowa paczuszka...




Jak widzicie musztardy występują w różnych opakowaniach. Otrzymałam krem z gorczycy z miodem właśnie w trzech wersjach pojemnościowych: szklany słoiczek (200 g), dwie butelki mniejsze(300 g) i jedna większa (500 g). Pozostałe dwa rodzaje produktu w słoiczku. Zacznijmy może łagodnie... :)

KREM Z GORCZYCY Z MIODEM



Od producenta:
Legendarna, krakowska, łagodna musztarda z dodatkiem najlepszego polskiego miodu nektarowego, oparta o tradycyjną recepturę wytwarzania z początku XX wieku. 
Skład:

Teraz coś pośredniego... :) 

MUSZTARDA STAROFRANCUSKA 



Od producenta:
Tradycyjna gruboziarnista musztarda z ziaren gorczycy czarnej i żółtej, z dodatkiem naturalnego miodu nektarowego, której smak nie ma sobie równych. 
Skład:

I prawdziwa petarda :) 

MUSZTARDA JAŁOWCOWA OSTRA



Od producenta:
Bardzo ostra musztarda z czarnej i białej gorczycy z dodatkiem ziaren jałowca, która zaspokoi gusta nawet największych koneserów ostrych musztard. 
Skład:


Moja opinia:
Mieszkam dosyć blisko Krakowa, a nie wiedziałam że mają tam tak pyszne musztardy :) Krem z gorczycy z miodem jadłam już wcześniej, tyle że jakoś potem nie mogłam trafić na niego w swej miejscowości. Póki co musztard wystarczy mi na jakiś czas więc martwić się nie muszę. Pierwszy produkt, który wam zaprezentowałam wyróżnia delikatny smak, dzięki dodatkowi w postaci miodu całość prezentuje się bardzo ciekawie, bo i dar pszczół raczej nieczęsto spotykamy właśnie w musztardach. Drugi wariant zaskoczył mnie wyrazistym smakiem i kuleczkami gorczycy w całości :) Myślę, że taka musztarda nie będzie pełnić tylko funkcji dopełnienia wrażeń dla podniebienia, ponieważ stanie się i oryginalną dekoracją przygotowanych pyszności. Trzeci rodzaj, czyli musztarda jałowcowa, skierowana jest w mym odczuciu w stronę wielbicieli mocniejszych smaków. Jak już wspomniałam... prawdziwa petarda :) Idealnie pasuje do grillowanych mięs, kiełbasek, a faceci z pewnością opróżnią słoiczek bez najmniejszego problemu. Musztardy Konik przypadły do gustu całej mej rodzinie, a i was zachęcam do ich wypróbowania. Ja mam ostatnio jakąś manię na tego typu produkt i spożywam go prawie codziennie. 

Strona internetowa firmy tutaj i profil Musztard Konik na Facebooku tutaj. 

niedziela, 1 czerwca 2014

Serum pod oczy z marokańskim olejem arganowym.

Serum pod oczy z marokańskim olejem arganowym.
Serum pod oczy które dziś muszę wam koniecznie zaprezentować, ma działanie przeciwzmarszczkowe. Ja jeszcze ze zmarszczkami problemu większego nie mam, ale zależało mi na odpowiednim nawilżeniu okolic oczu i zlikwidowaniu cieni. Jak to bywa z kosmetykami od Dr. Organic Polska, znów wypadły fantastycznie :)






Od producenta:
Intensywne, skuteczne serum przeciwzmarszczkowe, które niweluje bruzdy, zmarszczki i opuchliznę pod oczami. Zawartość protein z owocu arganii, o klinicznie potwierdzonych właściwościach przeciwstarzeniowych i przeciwzmarszczkowych sprawia, że skóra pod oczami staje się błyskawicznie wygładzona i ujędrniona, a zmarszczki wygładzone.
Skład:
Pojemność: 30 ml
Cena: 59.95 zł do kupienia tutaj
Moja opinia:
Serum zamknięto w estetycznie wyglądającej, szklanej buteleczce. Coś takiego będzie cieszyć nasze oko i wyglądać na toaletce jak należy :) Oprócz ogólnego wyrazu, spodobał mi się jeszcze mechanizm dozujący. Pompka jest, ale dodatkowo zabezpieczona przeźroczystą zatyczką. Ta zatyczka uniemożliwia niekontrolowane naciśnięcie dozownika, przykładowo kiedy kosmetyk zapakujemy do podróżnej torby i o nim kompletnie zapomnimy. Zdarza się potem zastać w bagażu rozlaną masę ? Pewnie że tak, dlatego też doceniam przydatny pomysł producenta. Nie wspominając już o zachowaniu czystości góry opakowania przy codziennym stosowaniu.



W okolicach oka nie chcę stosować mocno perfumowanych kosmetyków. Serum od Dr. Organic posiada bardzo delikatny zapach, prawie niewyczuwalny z czego bardzo się cieszę. Jeśli jednak macie wnikliwy zmysł węchu, to wyczujecie tylko i wyłącznie naturalność... Ciężko jest mi dokładnie określić wrażenia aromatyczne, ale mam nadzieję że rozumiecie o co chodzi :) Konsystencja na piątkę z plusem - łatwa do rozprowadzenia i szybko wchłaniająca. Nie wyobrażam sobie dłuższego czekania na idealne wniknięcie serum, jestem cierpliwa ale wszystko w granicach rozsądku :) Ten kosmetyk oszczędza mi więc nerwów przy aplikacji. 


I najważniejsze, działanie. Serum jak już wspominałam, testowałam tylko i wyłącznie z dużym naciskiem na nawilżenie okolic oczu i minimalizację widoczności tych paskudnych cieni. Czy moje nadzieje prysły wraz z bliższym poznaniem kosmetyku ? Nie moje drogie, serum faktycznie działa tak jak chciałam i jestem tym faktem mega uszczęśliwiona. Bardzo wydajne, wystarczy jedno naciśnięcie pompki na jedno użycie. Skóra wygładzona, odżywiona i nawilżona. Brak opuchlizny pod oczami, a wszystko to nie wiąże się z koniecznością zmagań z podrażnieniami. Boję się eksperymentować z kosmetykami skierowanymi do pielęgnacji tej części twarzy, aczkolwiek jeśli trafię na odpowiedni produkt, jestem mu wierna przez długi okres czasu. To serum zostanie więc w mej kosmetyczce aż do znudzenia (czyli opuści mnie za miliony lat świetlnych :)) Na temat jego działania przeciwzmarszczkowego się nie wypowiadam, ale ja myślę że kosmetyk stosowany systematycznie, przyniesie jakiekolwiek pozytywne efekty. 

Strona internetowa Dr. Organic Polska na której zakupicie m.in. serum przeciwzmarszczkowe z olejem arganowym tutaj. Są też na Facebooku tutaj. Używacie serum pod oczy ? 
Copyright © 2016 To co kobieta lubi najbardziej... , Blogger