sobota, 17 października 2015

Loreal Intense Repair - Maska do włosów suchych i zniszczonych.

Loreal Intense Repair - Maska do włosów suchych i zniszczonych.
Dzięki uprzejmości przesympatycznej Pani Wiesi, właścicielki sklepu Fryzurka24.pl , miałam możliwość przetestować maskę do włosów, która naprawdę wykonała kawał dobrej roboty.


O firmie:
Sklep internetowy www.fryzurka24.pl został stworzony specjalnie dla wszystkich tych,którzy cenią sobie wygodę i komfort kupownia w sieci.Oferujemy dla państwa profesjonalne najlepsze kosmetyki do włosów najwyższej jakości w oryginalnych opakowaniach.Stale poszerzamy nasz asortyment i dbamy o to,aby zakupy robione przez naszych klientów były prawdziwą przyjemnością,aby zawsze znaleźli to,czego szukają.




Od producenta:
Skład:

Pojemność: 200 ml
Cena: 33.49 zł do kupienia tutaj
Moja opinia:
Ja dość niepewnie podchodzę do wszelakich maseczek i odżywek do włosów, ponieważ moja czupryna ma tendencję do nadmiernego przetłuszczania, a i łupież często daje popalić. Jednak jeśli chodzi o kosmetyki Loreal, to w tym przypadku moje nastawienie do nich jest jak najbardziej pozytywne. Produkty tej marki miałam już okazję poznać, aczkolwiek maskę odebrałam jako zupełną nowość. 
Kosmetyk umieszczono w poręcznym, niewielkim, szczelnie zakręcanym słoiczku. Mam więc możliwość stałej kontroli ubywającej zawartości, a także rozwiązuje się problem z dokładną ilością maski potrzebnej do jednorazowej aplikacji. Produkt zachwycił mnie delikatną, puszystą, odpowiednią pod względem gęstości konsystencją. Niewielka ilość maski wystarczy, by sowicie pokryć włosy o długości dużo poza łopatki. Zapach kosmetyku należy do tych eleganckich, charakterystycznych dla produktów z salonów fryzjerskich. To lubię!



Maska dobrze rozprowadza się na włosach. Czas oczekiwania na zmycie nie jest zbyt długi, więc da się wytrzymać te góra trzy minutki :)
Po aplikacji kosmetyku i zupełnym wyschnięciu czupryny, szybko zauważycie efekty. Włosy można rozczesać zupełnie bezproblemowo. Szczotka sunie i nie natrafia na żaden opór. Pasma nie elektryzują się, nie puszą. Z późniejszym ich układaniem też jest miło i przyjemnie. Włosy nie sprawiają trudności, są łatwe do ujarzmienia, także spokojnie możemy przystąpić do tworzenia wymyślnych fryzur.
Maska odpowiednio nawilża, odżywia suche i zniszczone włosy. Zauważyłam, że moje stały się błyszczące, gładkie i miłe w dotyku. Oczywiście o łupieżu czy podrażnieniach skóry głowy nie ma nawet mowy. Maska nie obciąża włosów, ładnie je unosi u nasady, więc powodów do narzekań nie mam wcale. Świetny kosmetyk, który zachwyci nas działaniem i bardzo dobrą wydajnością.

piątek, 16 października 2015

Żel pod prysznic z kompleksem biosiarki.

Żel pod prysznic z kompleksem biosiarki.
Dawno nie przedstawiałam wam kosmetyków kąpielowych. By nadrobić zaległości chcę zaprezentować dziś pewien żel, który wcale nie jest taki zwyczajny jakby się mogło wydawać. Produkt otrzymałam od SOFREM


O firmie:
Centrum badawczo-Wdrożeniowe SOFREM sp z o.o. od 2005 r. produkuje biologicznie czynny związek siarkoorganiczny pn Biosulfur RT ( Biosiarka RT )
Jest to biologicznie czynna substancja która powstaje w procesie syntezy chemicznej jako roztwór sieciowany siarką sublimowaną etoksylowanego trójglicerydunkwasu rycynolowego w niesieciowanym oksyetylenowanym trójglicerydzie kwasu rycynowego. Już przy niewielkich stężeniach specyfiki zawierające siarkę biologicznie czynną - Biosiarkę RT - sprzyjają wytwarzaniu elastycznego i spoistego naskórka, a przy większych stężeniach rozmiękczają i złuszczają naskórek wykazując skuteczność przy łojotoku, nadmiernym rogowaceniu skóry a nawet łuszczycy.

Ponadto preparaty oparte na Biosiarce RT charakteryzują się działaniem grzybobójczm. Przeprowadzone badania dermatologiczne udowodniły że Biosiarka RT nie wykazuje właściwości drażniących czy uczulających nawet u osób z dodatnim wywiadem alergologicznym. Zestaw kosmetyów SOUFRE zawiera w każdym produkcie Biosiarkę RT i jest przeznaczony dla osób walczących z łojotokiem, trądzikiem i stanami zapalnymi skóry.




Od producenta:
Żel do kąpieli dla skóry tłustej i trądzikowej. Nawilża i odżywia skórę. Działa odświeżająco. Przywraca skórze elastyczność i sprężystość. Przyspiesza gojenie wyprysków i zapobiega ich powstawaniu. Działa przeciwzapalnie i łagodząco. Poprawia ogólny wygląd i kondycję skóry.
Skład: AQUA, SODIUM LAURETH SULFATE, COCAMIDOPROPYL BETAINE, GLYCERIN, COCAMIDE DEA, PEG-40 SULFURIZED CASTOR OIL, PEG-40 CASTOR OIL, PARFUM, BENZYL SALICYLATE, CITRONELLOL, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, LINALOOL, PANTHENOL, CITRIC ACID, DMDM HYDANTOIN, SODIUM CHLORIDE
Pojemność: 215 ml
Moja opinia:
Żel jest idealnie dopasowanym kosmetykiem do mojej skóry. Przeznaczony do tej zmagającej się z trądzikiem, a więc stworzonym na mój osobisty problem z którym borykam się od dawna. Oczywiście nie liczyłam, że wykorzystanie całej butli kosmetyku, będzie wiązało się z zupełnym pożegnaniem krostek i wyprysków. Nie, ale stopniowa likwidacja niedoskonałości znaczy dużo.
Żel Soufre zamknięto w zgrabnej, niewielkiej buteleczce z dozownikiem zamykanym na klik. Jedyną wadą takiej formy opakowania, może być tylko kłopot z obserwacją zawartości. Niemniej jednak lekkość butelki powinna rozwiać wątpliwości. 


Żel posiada przyjemną, lekką, ale też niezbyt rzadką konsystencję. Ma ładny, słoneczny kolorek i świeży zapach, który niespecjalnie zapada w pamięć, jednak nie jest oczywiście nieprzyjemny. Produkt dobrze się pieni i bezproblemowo spłukuje. 


Żel przetestowałam z myślą o problematycznej strefie mojego ciała, a mianowicie mając na uwadze plecy. Byłam ciekawa czy kosmetyk poradzi sobie tak jak zapewnia nas producent. I co zaobserwowałam? Żel stopniowo przyspiesza gojenie wyprysków. Zapobiega ich powstawaniu, co przyjęłam z wielką radością i ulgą. Skóra w żaden sposób nie zostaje wysuszona czy podrażniona silnym działaniem kosmetyku. Jest odpowiednio nawilżona, odżywiona i gładka. Wreszcie chcę wrzucić na siebie ubranie nie skrywające pleców na każdym centymetrze. Jestem zadowolona z działania tego żelu, więc mogę go wam polecić. 

Intensywne serum regenerujące paznokcie.

Intensywne serum regenerujące paznokcie.
Jeśli waszym paznokciom daleko do ideału, to zwróćcie uwagę na nowość od Luxury Paris.






Od producenta:


Skład:
Pojemność: 12 ml
Cena: 16.99 zł
Moja opinia:
Serum stosuje do dnia dzisiejszego, ale tylko raz w tygodniu jako "dawkę" przypominającą. Po całej kuracji mogę stwierdzić, że faktycznie działa, chociaż ja nie miałam ostatnio jakichś szczególnych problemów z przykładowo, powolnym wzrostem paznokcia. Cóż, przynajmniej w tej kwestii zostałam sowicie wynagrodzona;)
Serum mieści się w niewielkiej, przeźroczystej buteleczce. Stale kontrolujemy ubywającą zawartość, ale też nie spodziewajcie się, że szybko ujrzycie dno opakowania. Serum jest baaardzo wydajne!
Niewielki, smukły pędzelek, rozprowadza odpowiednią ilość preparatu. Nie ścieka on nadmiernie na skórki, nie zlewa się na potęgę z palców i wkurza niecierpliwą kobietę. Serum szybko wysycha, więc praktycznie od razu będziecie mogły przystąpić do wykonywania normalnych, codziennych czynności. Kosmetyk wzmacnia i regeneruje słabe paznokcie. Świetnie wygładza płytkę, zapobiega jej pękaniu, co wcześniej zdarzało mi się dosyć często. Serum sprawiło, że pazurki nie są już tak kruche i łamliwe, nie niszczą się pod najmniejszym naciskiem. Fajny produkt za niewielkie pieniądze. Nie ukrywam, że stosowanie i pamiętanie o codziennej aplikacji jest kłopotliwe, ale wraz z biegiem czasu zdążycie się przyzwyczaić ;)

poniedziałek, 12 października 2015

Dwie maseczki Laura Conti.

Dwie maseczki Laura Conti.
Jestem wielką fanką maseczek do twarzy. Szczerze powiedziawszy to wybieram takie w tubce, ponieważ z tymi w saszetkach bywa różnie. Jeśli nie wykorzysta się wszystkiego, kosmetyk lubi zasychać i koniec końców trzeba go wyrzucić. Jednak dla świetnych maseczek od Laura Conti można zrobić wyjątek i tolerować taką, a nie inną formę opakowania. Dziś pokażę wam dwie, które spodobały się nie tylko mnie, ale i mamie.





Od producenta:
Przeznaczona dla każdego typu cery młodej i dojrzałej z objawami przesuszenia Maseczka głęboko nawilżająca doskonale odświeża skórę zmęczoną, słabo nawilżoną, niedotlenioną na skutek niekorzystnego wpływu warunków zewnętrznych takich jak klimatyzowane pomieszczenia, zanieczyszczone powietrze, promieniowanie UV oraz intensywny, stresujący tryb życia. Maseczka dostarcza skórze odpowiednio dobrany kompleks składników nawilżająco-odżywczych m.in. ekstr. z miąższu aloesu oraz kompleks witaminowy. Komfort użycia podnosi delikatny, świeży relaksujący zapach.
Sposób użycia: Nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu, nie nakładać na okolice oczu i ust. Pozostawić na skórze 10-15 min. Zmoczyć palce ciepła wodą i kolistymi ruchami wykonać delikatny masaż. Następnie pozostałości zmyć ciepłą wodą. Stosować 1-2 razy w tygodniu
Skład:
Pojemność: 10 ml
Cena: 1 - 1.99 zł do kupienia tutaj
Moja opinia:
Po stosowaniu serii przeciwtrądzikowych, mocno wysuszających kosmetyków, moja twarz domagała się solidnego nawilżenia. Niestety wiele kremów nie potrafiło jej dogodzić i odpowiednio uzupełnić te braki odżywczych składników. Maseczka, chociaż niepozorna wśród innych mazideł do twarzy, spisała się na medal. Odżywiła, wygładziła, a do tego wspaniale nawilżyła moją skórę. Jednocześnie nie dopuściła do powstania niedoskonałości, ponieważ nie zapchała porów i nie wywołała żadnych podrażnień. Pachnie bardzo ładnie, tak świeżo i orzeźwiająco. Konsystencja pozwala na precyzyjne rozprowadzenie kosmetyku na twarzy, nic nie spływa, nie tworzy się też efekt skorupy. Jak dla mnie bomba :) 



Od producenta:
Przeznaczona dla cery dojrzałej wymagającej intensywnej pielęgnacji. Dzięki zastosowaniu koenzymu Q10 i kompleksu witaminowo-proteinowego maseczka idealnie wygładza, pielęgnuje, odżywia i regeneruje skórę. Chroni przed skutkami starzenia. Wygładza zmarszczki, złuszcza martwe komórki naskórka, łagodzi i koi podrażnienia. Maseczka dostarcza skórze odpowiednio dobrany kompleks składników m.in. ekstr. z Alg morskich, witaminę E oraz proteiny roślinne. Komfort użycia podnosi delikatny, świeży relaksujący zapach.
Sposób użycia: Nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu, nie nakładać na okolice oczu i ust. Pozostawić na skórze 10-15 min. Zmoczyć palce ciepła wodą i kolistymi ruchami wykonać delikatny masaż. Następnie pozostałości zmyć ciepłą wodą. Stosować 1-2 razy w tygodniu
Skład:
Pojemność: 10 ml
Cena: 1 - 1.99 zł do kupienia tutaj
Moja opinia:
Testerką tej maseczki została moja mama. Ma skórę dojrzałą, wymagającą, skłonną do występowania podrażnień. Poleciłam jej ten kosmetyk, ponieważ maseczki Laura Conti darzę niesłabnącą sympatią i mam w stosunku do nich stuprocentowe zaufanie. 
Mama wykorzystała to niewielkie opakowanie na dwa razy, ale już powiedziała, że muszę jej zakupić kolejne. Ujędrniająca maseczka kaolinowa, to dla niej strzał w dziesiątkę. Uznała, iż dawno nie stosowała tak udanego i jakże skutecznego kosmetyku. Maseczka pięknie wygładza, ujędrnia, ale też ładnie napina dojrzałą skórę. Koi podrażnienia, lecz nie dopuszcza do powstawania nowych. Nie tworzy na twarzy nieprzyjemnego uczucia tłustego filmu. Po zmyciu maseczki, buzia wygląda promiennie. Plus za przyjemny zapach i odpowiednią konsystencję.

A wy którą maseczkę miałybyście ochotę przetestować w pierwszej kolejności?

sobota, 10 października 2015

Nawilżająca odżywka do paznokci z olejkiem z alg.

Nawilżająca odżywka do paznokci z olejkiem z alg.
Uwielbiam poznawać nowe odżywki do paznokci. Ogólnie moje pazurki nie są zbyt kruche, łamliwe, ale od czasu do czasu przydaje im się nieco wzmocnienia. Szczególną sympatią darzę odżywki Laura Conti. One naprawdę działają, a nie tylko wyglądają. Dziś poznajcie kolejny świetny produkt firmy Coloris.





Od producenta:
Skład:
Pojemność: 12 ml
Cena: 8.99 zł do kupienia tutaj
Moja opinia:
Odżywkę kupujemy w standardowej buteleczce, bez udziwnień, ale z konkretną oprawą w postaci kartonowego pudełeczka. Na nim znajdziemy wszystkie informacje dotyczące kosmetyku, oczywiście wraz ze sposobem użycia. Odżywka raczej nie pomyli się nam z lakierem, ponieważ producent zadbał o wyraźne zaznaczenie nazwy i przeznaczenia produktu. To lubimy i jak najbardziej cenimy :)
Odżywkę aplikujemy przy pomocy niewielkiego, wydłużonego pędzelka. Trzeba się nim trochę namachać, ale wraz z biegiem czasu dojdziemy do wprawy i docenimy te mikre rozmiary. Wielki pędzel mógłby tylko narobić szkód, mniejszy dociera w każde miejsce na płytce paznokcia. 


Odżywka jest oczywiście bezbarwna. Błyskawicznie schnie, więc nie musicie się martwić o intrygującą mozaikę kształtów odbitą na paznokciu zupełnie niechcący ;)
Odżywka sprawdza się jako lakier bazowy pod kolorowe emalie, ale nawet solo wygląda nienagannie. Dzięki niej paznokcie ładnie błyszczą. Odżywka likwiduje kruchość, łamliwość pazurków. Sprawia, że nie są aż tak podatne na najmniejszy nacisk, czy delikatne uszkodzenia ogólnego pochodzenia. Ma nawilżać płytki i faktycznie to czyni. Obietnice producenta uznaję za wypełnione w stu procentach. 

poniedziałek, 5 października 2015

Kwiaty i bukieciki z czekoladowych drażetek.

Kwiaty i bukieciki z czekoladowych drażetek.
Jestem wielką miłośniczką niebanalnych prezentów. Popieram i podziwiam wszystko to, co zostało wykonane ręcznie. Taka rzecz jest unikatowa, osoba która ją tworzy wkłada w pracę całe swe serducho. Nie dziwcie się więc, że gdy ujrzałam cuda jakie oferuje Viva Fiori przecierałam oczy ze zdumienia. Jak coś tak pięknego można wykonać ręcznie? Można!


Do testów otrzymałam dwa niewielkie dzieła sztuki. Są to: kwiat i cały bukiecik wykonany z czekoladowych drażetek. 








Ilość płatków: 5
Długość: 33 - 35 cm
Cena: 8 zł do kupienia tutaj





Ilość płatków: 12 + pręciki
Długość: 12 - 14 cm
Cena: 13 zł do kupienia tutaj

Same chyba przyznacie, że kwiatuszki prezentują się naprawdę fantastycznie! Będą idealnym prezentem dla solenizanta w każdym wieku. Z większej ilości kwiatuszków, można skomponować prześliczny bukiecik, który sprawdzi się m.in. jako ślubna "wiązanka" Pani Młodej.
Na sto procent takie dzieło sztuki będzie unikatowe, a twórca kwiatów dołoży maksimum starań, by zadowolić gusta nawet najwybredniejszego klienta. Z podziwem oglądałam otrzymane egzemplarze. Zostały dopracowane w najmniejszym szczególe, nie zapomniano nawet o pręcikach ;)
Oferta Viva Fiori jest bardzo bogata, więc każdy znajdzie u nich coś dla siebie i swoich najbliższych Cieszę się, że powstają firmy oferujące unikalne prezenty. A że Viva Fiori ma swą siedzibę w uwielbianym przeze mnie Krakowie, jestem tym bardziej usatysfakcjonowana. A, zapomniałabym o najważniejszym - płatki kwiatów można zjeść, ponieważ są one tak naprawdę czekoladowymi drażetkami :)

Woda perfumowana Nicole 767.

Woda perfumowana Nicole 767.
Za sprawą akcji testerskiej zorganizowanej przez Trusted Cosmetics, mój mąż mógł przetestować jeden z zapachów Nicole.







Nuty: (świeże) białe piżmo, zielone jabłko, cedr, owoc macluri, jaśmin, paczula, tuja, sosna syberyjska, wetyweria
Pojemność: 30 ml
Cena: 13.99 zł
Moja opinia: 
Woda perfumowana mieści się w niewielkim flakoniku z matowego szkła. Zerkałam na stronę producenta i widziałam, że perfumy damskie posiadają identyczne opakowanie. Szkoda, bo wiecie jak to z facetami bywa - gapy, które mogą się pomylić;) Flakonik został wyposażony w solidny dozownik rozpylający zapach równomiernie, niczym mgiełka, a nie jednolitym strumieniem. Na zakrętce widnieje numer danego produktu.
Mąż zachwycił się zapachem tej wody już od momentu pierwszego powąchania. Nuty świadczą o lekkości aromatu wody perfumowanej 767, co też ma odzwierciedlenie w rzeczywistości. Woń jest zmysłowa, ale i mocno orzeźwiająca. Trwałość oscyluje w granicach kilku godzin, by następnie stopniowo słabnąć i łączyć się z zapachem skóry, tworząc niezgorszą kompozycję. 
Mąż jest bardzo zadowolony z wody perfumowanej Nicole 767 i z pewnością w najbliższym czasie, skusi się na kolejny zapach tej firmy. 

Copyright © 2016 To co kobieta lubi najbardziej... , Blogger